ďťż
Marihuana: Wasze głosy "za" i "przeciw"
ďťż
Strona Główna
Marihuana: Wasze głosy "za" i "przeciw"
 




grz3siek - 01.02.2003, 17:12
Witam!

W tym topicu wpisujcie swoje głosy "za" i "przeciw" wobez marichuany. Mają to być konkretne argumenty a nie "bo nie lubie i to jest glupie". Do każdego argumentu może być argumentacja (a nawet powinna ). Można krytykować opinie, ale tylko jeśli jest to krytyka uzasadniona... no i wogole macie byc grzeczni Milej zabawy!





Luki - 03.02.2003, 12:48
narazie nie napisze nic za ani przeciw,. gdyż montuje specjalny referacik na temat zioła i jak go do konca napisze to tu wszystko wkleje. Bedzieci mieli pełny spis moich poglądów na ten temat.



grz3siek - 04.02.2003, 17:52
Tak więc czekamy z niecierpliwością...



Fighter - 04.02.2003, 21:54
Luki odstaw ziola i referacik pisz





Ralf - 04.02.2003, 22:48
Ja jestem przeciwko takim używką gdyż do niczego one nie prowadzą... i cała moja kumpelka co zaczynała od marychy zabrała sie za coś mocniejszego bo ona już im nie wystarczała. Niby mi to rybka trója sie sami ale po prostu kiedyś z tymi ludźmi można było spoko pogadać teraz juz nie... a wszystkie tematy sprowadzają sie do jednego jak było po marysce na jakiejś impreze.
Moim zdaniem i bez tego mozna sie dobrze bawić.



Fighter - 04.02.2003, 23:00
Wszystko co uzaleznia jest zle. Tylko nie wszystko w takim samym stopniu. Telewizja jest mniej szkodliwa od narkotykow, chodz tez moze uzaleznic .
Jedyne uzaleznienie ktore jest dobre to dziewczyny



Luki - 05.02.2003, 11:18

a wszystkie tematy sprowadzają sie do jednego jak było po marysce na jakiejś impreze.

niestety moi kumple tak samo odreagowują. Kazda opowiesc którą mówią konczy sie ze ktos wylądował w holandi i jarał tam dowoli albo jak gadalismy o swietym mikołaju zaraz sobie uzgodnili ze mikołaj jarał blanty... eh... najczesciej tak gadają ci co palili kilka razy dopiero (3-4)... Nie wiem co im to daje, bo mnie takie kawały z blantem w roli głównej nie smieszą



::PiotreK:: - 11.02.2003, 15:56
maichuana jest zla szkoda pienidzy na to gowno nie bosc ze smierdzi to jeszcze truje lepiej te pieniadze mozna wydac na cos lepszego np: piwo to jet smaczne ladnie pachnie ma dobrzy smak i nie truje jak sie je pije w niedurzych ilosciach a wiec to jest muj argument i jestem przeciw



Luki - 11.02.2003, 19:16

maichuana (...) smierdzi

piwo (...) ladnie pachnie

to jest muj argument
a mój argument jest taki, ze powinieneś iść do lekarza odpowiedzialnego za choroby węchu



::PiotreK:: - 11.02.2003, 22:52
a mój argument jest taki, ze powinieneś iść do lekarza odpowiedzialnego za choroby węchu



Fighter - 11.02.2003, 23:01
Marichuana to gowno .
Coz wszystko co uzaleznia jest zle, nim bardziej tym gorzej.
Nie licze dziewczyn .



::PiotreK:: - 12.02.2003, 12:31
aha zapomnialem dodac ze z tymi zapachami chodzilo o to zeby pokazac lepszosc pwa nad guwnem



Paweł - 12.02.2003, 16:49
przeciw!



Luki - 13.02.2003, 15:26

aha zapomnialem dodac ze z tymi zapachami chodzilo o to zeby pokazac lepszosc pwa nad guwnem
gówno to masz w majtkach.... nie znasz to sie nie odzywaj... czy piwo w smaku jest jest lepsze od gówna to nie wiem, bo nie jadłem jeszcze czyjejś kupy nigdy.... .



::PiotreK:: - 13.02.2003, 15:30
czy piwo w smaku jest jest lepsze od gówna to nie wiem, bo nie jadłem jeszcze czyjejś kupy nigdy.... .[/quote]

jak zapewne powinienes wywnioskowac z wczesniejszych wypowiedzi piszac guwno mialem na mysli marichuane aha i nie trzeba jesc zeby poczyc zapach



Luki - 13.02.2003, 16:18
no dobra, kazdy lubi co innego.... ja lubie ty lubisz to.



Aniołek - 14.02.2003, 13:11
stanoffczo psheciff



Karolcia - 14.02.2003, 14:51
Jestem tego zdania co ty. Mój kumpel wpadł w to świństwo. Jeszcze do nie dawna miałam nadzieję, że zacznie sie leczyć, jednak ostatnio mówi tylko o dragach, jak je zdobyć, komu sprzedać, co sprzedać z domu.



Aniołek - 14.02.2003, 17:31
Karolcia, nie trać nadziei! Może jeszcze da się coś zrobić !!



PAL MAL - 15.02.2003, 21:44
Zapach marichuany wszedzie poznam. Jest to piekny, specyficzny, delikatny zapach. A co do piwa to jak się napijesz to Ci jedzie z mordy alkoholem i ludze stwierdzaja ze jestes pijakiem

jak nabardziej jestem za!



grz3siek - 16.02.2003, 12:14
Stanowcze ZA
Uwazam tak, ponieważ:
> mniejsza skodliwosc od alkoholu i papierosów
> zapach jasne, ze o wiele ladniejszy np. od pifka
> nie jedzie Ci z buzi
> wypalisz mala ilosc- masz dajny humorek i wene. wypalisz wieksza ilosc- masz zajebistw filmy
> jesli nie pali sie codziennie to nie uzaleznia
> dlugo moglbym jeszcze wymieniac



bolec - 20.02.2003, 16:41
To jest bbbbbbbbbbbeeeeeeeeeeeeeeeeeee



grz3siek - 22.02.2003, 17:03
Bolec a może podasz jakies argumenty?



bolec - 22.02.2003, 17:13
To zielone gówno szkodzi zdrowiu i potencji hahaha z tą potencją to był żart...



Shirya - 26.02.2003, 04:14
Jesli chodzi o marihuanę, nie mam nic przeciwko. Uważam, ze wszystko jest dkla ludzi jednak w odpowiednich ilościach i dla ludzi logicznie do sprawy podchodzących. Nie wiem czy wiecie ale marihuana, nie jst narkotykiem silnie uzależniającym, ma właściwości halucynogenne ale to nie jst znowu nic aż tak strasznego. Większość ludzi jednak myśląc, że pali marihuanę truje się róznego rodzaju skunami....
Próbować może każdy... byleby nie przesadzał.... ja spróbowałam, nie kreci mnie to... dlatego nie palę



grz3siek - 26.02.2003, 09:50
Brawo...



DJ.Tuning - 16.03.2003, 00:10
w ogóle niema oczym mowic
za - nieznalazlem
przeciw - zadlugo wymieniac



l3l - 31.03.2003, 12:21
Jak mozna sie wypowiadac na dany temat nie znajac go doglebnie , a tylko z opowiesci kolegow etc.
Czytalem wypowiedzi "smierdzi" - dla kogos zapach marichuany moze byc nie przyjemny ale jest tyle odmian ze znajdziesz i cos dla siebie... innym np piwo smierdzi i nie bede sie wiecej rozczulal nad tematem zapachu bo to smieszne. Dalej slyszalem ze ktos zaczynal i skonczyl gorzej : ok rozumiem mial slaba wole tak samo mozna zostac alkoholikiem zaczynajac od lyczka winka od mamusi etc. Takze zauwazylem wypowiedz ze ktos nie mial pozniej innych tematow niz "i sie zjaralismy etc." przypomnijcie sobie jak poszliscie kiedys na pierwsze piwo, to zaloze sie ze mowiliscie tak samo zastepujac marichuana i zjaralismy odpowiednio piwo i schlalismy.
Sam jestem przykladem tego ze marichuana wogole nie przeszkadza aby normalnie egzystowac a co najlepsze nie przeszkadza mi w osiaganiu wynikow ... studiuje sobie informatyke na polsl i pale sobie ziolo...ale z glowa...bo nie chcialbym zostac "alkoholikiem" i chyba nikt a do tego trzeba miec glowe jak do wszystkich uzywek. I jeszcze jedno chlopie wez sobie najpierw poczytaj i zapal przede wszystkim zebys mogl ocenic co jest bardziej szkodliwe bo z badan ( podaj maila przesle ci referaty ) wynika ze piwo jest bardziej szkodliwe od naturalnej marichuany...wiec taka moja mala rada dowiedz sie poucz sie a pozniej wypowiadaj sie na jaki kolwiek temat...
p.s Od marichuany jeszcze nikt nie umarl ... a od alkoholu ? ( jest legalny w Polsce )
p.s2 W Holandii jest zalegalizowana ... w Polsce tez bedzie za 2 pokolenia....
Pozdrawiam



Phantom - 31.03.2003, 12:43
nie mam zdania - nie paliłem, ale witamy nowego




l3l - 31.03.2003, 15:02
Mam jedna prosbe do tych wszystkich co mowia " ble etc " chcialbym przeczytac jakies argumenty ( powazne argumenty - nie wyssane z palca ) bo takie wypowiedzi to sa dla mnie docinkami w stylu " cos powiem chodz sie nie znam "
Pozdrawiam tych co rozumieja o co chodzi w paleniu marichuany ...
p.s zapomnialem dodac ze marichuana nie uzaleznia fizycznie a tylko "psychicznie" - cos w stylu "chce sobie znow zapalic bo to fajna bania jest etc." - wszystko dla ludzi, ale dla tych madrzejszych.




Shirya - 02.04.2003, 00:11
Co do uzależniania od marichuany to juz o tym wspominałam we wcześniejszym poście Ale l3l ma sporo racji, nie należy wypowiadać się o czyms o czym się nie ma wiedzy tzw. z doświadczenia. Nie namawiam nikogo by próbowała mrihuany czy czegokolwiek innego... ale jeśli ktoś faktycznie nie próbował... a tylko słyszał, że to takie trasznie i w ogóle.... to faktycznie raczej się udzielać nie powinien

l3l legalizacja marihuany nastąpi w naszym kraju chyba szybciej niż za wa pokolenia.... Tak bynajmiej ja sądzę... Polska ostatnimi czasy dośc szybko dostosowuje sie do reszty Europy... chociaż nie we wszytskim...



angel - 04.04.2003, 12:00
e Soryy .Mysle ze wszyscy ammy przynamniej troche wiedzy na temat drugsow m.in marychu wiemy co ona robi z czlowiekiem.Sa ludzie ktorzy "zawdzieczaja swoja smierc"temu hmm swinstwu.Sa ludzie z silna i slaba wola.Niekorzy raz sprobuja i koniec innym sie to nie udaje i to jest ich problem.Uzaleznienie.Watpie aby pozniej przbywanie na odwykach w monarze czy innych srodkach do konca wyleczaylo narkomana.Naroman zawsze bedzie narkomanem.zawsze bedzie go to teo cignac bedzie sobie wmawail-raz nie zaszkodzi przeciez nic sie nie stanie-.Ja zawsze chcialm sprobowac narkotyki jakies miekkie nawet.Ale co mi to da? Zakreci sie w glowie i sotra jazda- a potem nic .Eh ale zobaczymy ..



Shirya - 05.04.2003, 22:56
angel.... od marihuany... jeszcze NIKT nie umarł

pozatym mało wiesz o odwykach... bo jeśli ktoś chce przestać brać narkotyki to przestanie... to nie jest tylko uzaleznienie fizyczne, bardziej psychicznie jest człowiek uzależniony... Znam kilku narkomanów nie biorącyhc już od kilku lat... radzą sobei w zyciu... bardzo dobrze.... nie wszytskim się udaje, bo i nie wszyscy chcą...



Piqs - X - 06.04.2003, 10:23
no nei wiem czy nie umarł .. masz jakis dowód (powazny nie wyssany z palca) .. a do mnie .. nie paliłem, nie pale i palić nie bede .. nie kreci mnie to .. dlatego nie wypowiem sie za czy przeciw :] .. aczkolwiek mi jej zapach jakos nie podchodzi



grz3siek - 06.04.2003, 10:36
Od marichuany jeszcze nikt nie umarł, ponieważ jej się nie da poprostu przedawkować



sexigirl - 07.04.2003, 15:39
hmn... za czy przeciw... hmn...

lubie czasem zapalić i nie widzę przeciwwskazań

PRZECIW dla ludzi słabych psychicznie /zagrożenie uzależnienia/
PRZECIW dla ludzi którzy palą tylko " na pokaz"
ZA dla ludzi którzy wiedzą co to jest, lubią to, i mają w głowie
odrobinę oleju...




Shirya - 09.04.2003, 23:50

no nei wiem czy nie umarł .. masz jakis dowód (powazny nie wyssany z palca) .. a do mnie .. nie paliłem, nie pale i palić nie bede .. nie kreci mnie to .. dlatego nie wypowiem sie za czy przeciw :] .. aczkolwiek mi jej zapach jakos nie podchodzi

Moja wiedza nie jest wyssana z palca... jeśli się wypowiadam na jakiś temat, to znaczy, że coś wiem z doświadczenia... nie wspominając już o tym , że wiele tematów mnie interesuje i czytam różnego rodzaje opracowania badań naukowych.
Wierz mi Piqs ze od marihuany nikt jeszcze nie umarł... jeśli nie wierzysz odsyłam do pierwszego lepszego ośrodka dla uzaleznionych, tam specjaliści potwierdzą moje słowa...



bolec - 10.04.2003, 16:38
Jestem przeciw !!!!!!!!!!!!!!!!!!Przecierz ludziska to was zabija nawet troszeczke



Paweł - 10.04.2003, 17:51

Jestem przeciw !!!!!!!!!!!!!!!!!!Przecierz ludziska to was zabija nawet troszeczke
a czy oddychanie Ciebie nie zabija?



grz3siek - 11.04.2003, 17:15
wlasnie



Paweł - 11.04.2003, 20:39

wlasnie
... nie zrozumicie mnie źle... wcale tego nie popieram, ale czy samo oddychanie tym "czystym" powietrzem nas nie zabija?



Piqs - X - 12.04.2003, 07:15
e .. ale powietrze uzależnia



many - 12.04.2003, 14:20
PRZECIW
Nie próbowałem, ale mam zamiar spróbować. W końcu wsyztskiego trzeba w życiu spróbować. Nie pale (cieszę się z tego), nie pije (no chyba, że jakaś impreska, ale to tylko piwo itp, a nie jabole, spiryt). Są dobre uzależnienia - kobiety, komputer (:?:). Dla ludzi co palą nałogowo - Po co to robicie



DianaR - 16.04.2003, 05:36
A ja z dumą w głosie z podniesiono wysoko głową mówie że nie próbowałam i nie mam takiego zamiaru. Twierdze też, że ci co palą to ich sprawa. Tyle się mówi o szkodliwości tego draństwa, ale oni i tak widzą tylko pozytywy. Jak ktoś się pyta co o tym myślę, to mówię. Lecz za nikim nie chodze by to rzucił. Może jak dorośnie sam do tego dojdzie!



sexigirl - 16.04.2003, 10:24
dorosła sie znalazła....
dlaczego twierdzisz że ci co palą widzą same pozytywy??

jak już pisałam wcześniej, zdarza mi się zapalić, rzadko bo rzadko, ale sie zdarza. i wcale nie widze samych za.

tak jak napisałam wcześniej :
ZA dla ludzi którzy wiedzą co to jest, lubią to, i mają w głowie
odrobinę oleju...

chodzi tylko o ten olej .....

wszystko jest dla ludzi. nic nie jest złe samo w sobie. musi być tylko właściwie wykorzystywane...



PAL MAL - 16.04.2003, 18:39

A ja z dumą w głosie z podniesiono wysoko głową mówie że nie próbowałam i nie mam takiego zamiaru. Twierdze też, że ci co palą to ich sprawa. Tyle się mówi o szkodliwości tego draństwa, ale oni i tak widzą tylko pozytywy. Jak ktoś się pyta co o tym myślę, to mówię. Lecz za nikim nie chodze by to rzucił. Może jak dorośnie sam do tego dojdzie!

Myslisz ze uniesiesz sie duma slowami ze niepalisz? Jaka to duma? Ze potrafisz odmowic? na pewno wpizdu luda by powiedzialo ze nie zapali, ale zeby sie z tego powodu duma odnosic Dla mnie to jest chore



Luki - 18.04.2003, 15:14

ale oni i tak widzą tylko pozytywy
coś ty..... minusów jest takze duzo i wiekszosc palaczy je dostrzega.



grz3siek - 19.04.2003, 13:54
Róznica polega na tym, że Ci co nie palą widzą tylko minusy, które w większości i tak są wyimaginowane przez media...



Piqs - X - 19.04.2003, 13:59
Te media wszystko nam wmówić potrafią cholelne .. wmówiły nam imperializm USA, zło dykjtatury Saddama .. Bin Ladena .. SARS .. at ka zylibytsmy w słodkiej niewidzy .. wogole media som kiłowe .. np reklamowali testy przeciwko marichuanie .. po co one som? .. heh .. albo problemy edukacyjne o narkomanach .. ehehe .. po co? ... w końcu media som idiotyczne i tworza świat wyimaginowany .. nieprawdziwy .. brzydkie media :/



KeL - 04.05.2003, 13:18
Hehe - wpadlem na ten temat z czystej ciekawosci ale jak zobaczylem pierwszy wpis a w nim:

"Do każdego argumentu może być argumentacja (a nawet powinna )."

to postanowilem sie wpisac

Moj glos na ten temat bedzie zdecydowanie "za", poniewaz jestem wielkim zwolennikiem palenia ziola. Nie mowie, ze ganda nie ma wad bo ma, ale jak ktos uzywa argumentu, ze piwo jest lepsze bo ladniej pachnie to mnie krew zalewa - argumenty "za" i "przeciw" mialy byc logiczne a o gustach sie podobno nie dyskutuje... Moim skromnym (hehe) zdaniem najwieksza przewaga gandy nad alkoholem to, ze rozwija percepcje a alkohol wszystko upraszcza. Zyjemy w kraju, gdzie ulubionym argumentem ludzi jest "nie bo nie" wiec nie dziwie sie, ze tak duza czesc spoleczenstwa pije (a moze rozumowanie powinno byc w druga strone ?). Wszystkie uzywki sa dla ludzi ale do wszystkiego trzeba podchodzic z umiarem i zdrowym rozsadkiem. Niestety w przypadku narkotykow granica pomiedzy uzywaniem a naduzywaniem jest praktycznie niezauwazalna i tu widze najwieksze niebezpieczenstwo. Rownie dobrze mozna przesadzac z alkoholem czy telewizja ale tego nikt nie nazwie uzaleznieniem bo tego typu uzywki sa tolerowane przez spoleczenstwo...

Podsumowujac (bo wywod robi sie troche przydlugi ) - ja pale i jest mi z tym dobrze. Nie palisz - twoj wybor, ktory ja rozumiem i toleruje. I tego samego oczekuje od Ciebie...

Pozdrawiam !



DianaR - 10.05.2003, 07:50
Widzę, że przez przypadek trafiłam na ludzi w miarę rozsądnych. Niestety ludzi, których ja znam uważają zioło za najwyższą wartość i dostrzegają tylko ich zalety. No może jedyną wadą jaką widzą to jest to że trzeba za to płacić i nie są to tak całkiem małe pieniądze. Mam wrażenie, że przed nimi jest tylko droga na dno. Nie wiem, czy może znależć się osoba, która od 2-3 lat pali na buieżąco i się nie uzależni??? Patrząc na nich to te pozytywy jakie są tracą dla mnie znaczenie. Wierzcie nie raz byłąm usilnie namawiana i patrząc na nich naprawde nie chce nawet próbować. Jestem naprawde z siebie zadowolona, że nie palę. Nie zabraniam nikomu tego, ani nikogo nie potępiam. Jak oni palą a ja jestem z nimi to się śmieje i wygłupiam razem z nimi. Nie patrze na nich z byka.

Każdy ma swój rozum. Każdy co innego na oczy widział. Kazdy wie co robi!!!



Shirya - 18.05.2003, 12:40
Diano... są ludzie którzy palą kilka lat a potem tak poprostu przestają i nie ciągnie ich. Pozatym to, że palisz nie oznacza, ze zaraz weźmiesz coś twardszego. Wszytsko zalezy od człowieka, jego charakteru i uwarunkowań psychicznych. Pyschicznie człowiek uzależnia się dużo szybciej niż fizycznie.



DianaR - 18.05.2003, 13:28
Wiem o tym. Ale wystarczy się rozejrzeć, by zauważyć, że jednak niektórzy sięgają po ocś twardszego i spadają gwałtowną drogą na samo dno. Nie wszyscy tak bez niczego potrafią po kilku latach rzucić to i żeby ich do tego nie ciągło!!!



Origano - 20.05.2003, 13:11
Marycha to znow nie taki problem......jestem oczywiście za - to w koncu moj wybor
A jeśli to jest problemem to alkohol rownierz i jest to porownanie zewszad wlasciwe i nie podlega
dyskusji............... szkodliwosc alkoholu jest wieksza
inne swinstwa : spid krysztaly ekstaza cukier kokaina heroina i diabli wiedza co jeszcze – to owszem to jest wielki problem- to z mózgu robi papke...

Jezeli nie dojdzie ona do skutku a na to sie nie zanosi to ilosc ludzi uzywajacych twardych narkotykow bedzie dalej wzrastala. Doskonalym przykladem na to ze legalizacja przyniesie tylko pozytywne skutki jest Holandia. W polskim prawie nie ma rozroznienia na twarde i miekkie narkotyki. Czlowiek ktory postanawia zajarac trawe nie widzi roznicy miedzy heroina a marihuana bo nie ma dla niego roznicy - i to i to jest narkotykiem i tak samo sie pali. Oto kilka skutkow ktore przyniesie legalizacja:
- umozliwi kontrolowanie jakosci sprzedawane towaru i wyelimuje zanieczuszczenia mogace powodowac uszczerbek na zdrowiu
- wyeliminuje dealerow, ktorzy uzywaja roznego rodzaju domieszek powodujacych uzaleznienie
- akcyza pomoze zalatac dziure budzetowa
- umozliwi szerokie zastosowanie zielska w medycynie (SM, Jaskra, AIDS i kilkanascie innych chorob) i kosmetyce (mydla, odzywki, szampony, zele pod prysznic, masci przeciwbolowe)
Malo kto wie, ze wg raportu WHO (Swiatowej Organizacji Zdrowia) dotyczacego szkodliwosci opiatow, tytoniu, konopi i alkoholu, konopie nie stanowia wiekszego zagrozenia dla zdrowia, szkodliwosc na pluca jest wynikiem sposobu uzycia. Nie powoduja zadnych trwalych zmian w organizmie. Oficjalnie nie udowodniono mozliwosci uszkodzenia mozgu podobnie jak czyni to alkohol. Jednak Chroniczne zazywanie duzych dawek moze spowodowac oslabienie pamieci i mozliwosci koncentracji. Chcialbym aby kazdy mogl powiedziec cos od siebie i podzielil sie swoja opinia na ten temat.

Marijuana nie jest narkotykiem w pełnym tego słowa znaczeniu. Nie powoduje fizycznego uzależnienia, jak n.p.: alkohol, heroina czy papierosy. Co więcej, THC czyli tetrahydrokanabinol działa wprost identycznie jak kanabinole zawarte w czekoladzie, poprawiają humor i wzbudzają łaknienie. Podczas gdy nikotyna i alkohol są najnormalniejszą w świecie trucizną. NIE odnotowano przypadków przedawkowania marijuany. Co nato alkohol? Nieraz widzieliście reakcję organizmu na przedawkowaniu alkoholu, co w skrajnych przypadkach kończy się śmiercią.
Podczas długotrwałego palpenia ganji występuje tzw. uzależnienie psychiczne, które występuje u każdego z nas. Kolesie z siłowni potrafią zachorować, jeżeli nie poćwiczą, nałogowi chatersi nie mogą przeżyc 24h be dostępu do sieci, oglądacze Big Brothera itd. Bliżej zainteresowanych faktami odsyłam do raportu WHO z bodajże 1996 roku, który jasno stwierdzał, że marijuana NIE POWODUJE UZALEŻNIENIA FIZYCZNEGO, oraz jest MNIEJ SZKODLIWA NIŻ ALKOHOL I PAPIEROSY. Naukowcy potweirdzili to wieloletnimi badaniami, gdyby były wątpliwości. Raport ten krążył w internecie, gdyż szef WHO nie chciał przyjąć do wiadomości wyników badań, opublikowano go dopiero w 1997. Ostatnio napomsknął o nim "Wprost".
Link do pełnego raportu WHO z 28 sierpnia 1995: http://hyperreal.info/drugs/go.to/art/1283

Wśród palaczy marijuany, ludzie którzy wpadli na dobre w ciężkie dragi to ok. 3%. Procent ten jest dodatkowo zawyżony z powodu faktu, iż marijuana jest zdelegalizowana. To właśnie rozmywa granicę między twardymi a miękkimi narkotykami. I właśnie dzięki temu dzieciaki palą heroinę, bo myślą, że dużo się od trawki nie różni.

Mimo wszystko uważam że legalizacja marijuany w Polsce, w przeciągu najbliższych 10 lat nie ma najmniejszych szans. Jest parę powodów:
- każda ustawa dekryminalizująca jakąkolwiek używkę, drastycznie zawęża pole działania i zysków organizacji przestępczych. Na przepchnięcie zaostrzającej ustawy o narkotykach sprzed paru lat poszły ogromne łapówki. Wtedy właśnie ceny skoczyły w górę. Wg szacunkowych danych dot. spożycia marijuany w Polsce, zakładając że mafia przeznaczyła 30% zysku na łapówkę, to każdy poseł w naszym sejmie dostał ok 50 tys PLN.
- kościół katolicki, który ma ogromną władzę w tym kraju, nigdy nie pozwoli na legalizację czegokolwiek,
- ale przede wszystkim ogromna niewiedza ludzi;
Przypominam sobie moją rozmowę z 41- letnią p. Ireną, która twierdziła że narkotyki są złe (z czym po części też się zgadzam), nie ma różnicy, czy jest to hera, czy ganja. Na to ja się pytam: Irenko, czy słyszałaś kiedykolwiek o przypadku śmierci z powodu zażycia marijuany? Czy słyszałaś żeby ona kogoś zabiła? Irena: No u mnie w miasteczku paru chłopców zabiła ta trawka... Poświęciłem ponad 2h, tłumacząc że tak nie jest. Na koniec usłyszałem, że to nie to samo co alkohol, bo szklaneczka raz na jakiś czas to jest w porządku i nic złego się nie dzieje, ona sama pije i żyje.



nervous - 05.06.2003, 12:56
Jestem ZA !!!!!!!! Pamietajcie "...błogosławieni ci co nie dotykaja chemii..."to dala nam matka natura wiec jest dla ludzi...to jest kazdego wola czy chce zapalic czy nie ale czasem trzeba przegnać demony z głowy.. demony (złe dołujace myśli)..wiec czesem trzeba sobie przypalić lufe bo nie kazdy ma kogos kto mu pomorze wiec wybeirea taka droge..wiec i ja jestem za ..bo tez taki jestem...lubie czasem przypalic aby był dobry humor po tym jak sie zdołuje...i miec zaje**** filmy..ostatniraz walczylem z Napoleonem a nie kazdy mial taki zaszczyt...



bober - 05.06.2003, 13:04
Przeganiasz swoje 'demony' za pomocą trawki ? Heh! Jesteś żałosny... i znów to gadaniem 'pale dla humoru', to też jest żałosne, no ale ok, nie ma co się dziwić, jak zamiast zająć się swoim życiem użalasz się nad sobą i ukojenie przynosi Ci kolejna lufka :/



DianaR - 05.06.2003, 14:03
Brawo Bober!!!



nervous - 05.06.2003, 18:30
Do "Bobera" : nie pale tylko dla dobrego humoru i nie mow mi ze jestem zalosny...pale tylko wtedy kiedy mam zalamke...i moje zycie bylo by piekne gdyby nie jedna osoba przez ktora to wszystko sie bierze ale mniejsza z tym..nie jestem jakims cpunem czy nie wiem co. =/...bo pale sporadycznie..a co do mojego zycia to mam swoj cel..i mam tez sowje hobby i nacodzien jezdze na desce wiec nie za czesto pale bo deska jest moim zyciem i to a kocham a palenie to tylko abym mó*gl sie pocieszyc sam bo raczej nikt inny tego nie zrobi.....wiec fakaj sie ze swoim zdaniem bo trafia we mnie.....



bober - 06.06.2003, 14:43
Dobrze, że trafia w Ciebie, takie było założenie mojego posta.
Nie jesteś ćpunem? To dlaczego sięgasz po kolejną lufke ?
Nie jesteś żałosny? To jak inaczej nazwiesz kogoś kto nie potrafi zapanować nad własnym życiem?



nervous - 06.06.2003, 19:57
Dobra dobra wygrales wlasnie dzisiaj zapalilem moja ostatnia lufe.uznalem ze to nie ma sesu bo walsnie poznalem bardzo fajna dziewczyne i ona jest dla mnie wazneiejsza...i koncze z tym mam nadzieje ze niebdziesz juz tak mnie traktowac....mowie to szcezrze bo mam silna wole i wiem kiedy powiedziec nie....i wlasnie teraz to mowie,..szczerze to mi juz to nie smakuje...wiem troche dziwne ale prawdziwe i to jest prawda...



Phantom - 06.06.2003, 19:59
Nervous napisz jak Ci się uda. Nie wiem, czy to będzie takie łatwe, ale podobno miłość może wszystko



bober - 06.06.2003, 21:56
No świetnie, moje gratulacje, życzę Ci 'wyzwolenia'!
Jednak dam Ci radę, to że podoba Ci się ta dziewczyna nic nie znaczy, nie napalaj się za bardzo bo jeszcze się sparzysz...



nervous - 07.06.2003, 08:53
Oj zobaczycie chodzi o to ze ona chce byc ze mna i ja tez.. a co do tamtego to palilem tylkokilka razy wiec nie jestem jakis uzalezniony...wiec w kazdej chwili moge odmowic...przekonamy sie dzis bo spotykam sie z nia ...zyczcie mi powodzenia.....



__Michalina__ - 09.06.2003, 18:38
moim zdaniem palenie "od czasu do czasu" to nic złego ale nadmierne spozywanie czyli dzien w dzien to juz przesada... oraz nie toleruje jesli ktoś pali tylko po to zeby "zaszpanować" przed kumplami...
i to by było na tyle ...



Phantom - 10.06.2003, 13:28
Palenie "od czasu do czasu" to jest coś złego, bo jest to uzależnienie, którego dalsze skutki mogą być niebezpieczne.



__Michalina__ - 10.06.2003, 15:36
no to jezeli jesteś tak świetnie obeznany to dawaj z skutkami... ciekawe co nowego sie dowiem... przeczytałam 3 ksiązki na ten temat i wiem jakie sa skutki i wiem tez kiedy następuje uzaleznienie



Phantom - 10.06.2003, 19:24
I wiesz też, że nie jesteś uzależniona i "pstryk" i nie palisz



__Michalina__ - 10.06.2003, 20:54
ej ja pale jak mam ochote... raz sobie zapale jeden raz w miesiącu , a innym razem raz w tygodniu czasem mam przerwe 2 miesiące a czasem jeden dzień ... i moge wytrzymać bez thc zarówno 2 miesiące jak i wiecej...



Basko - 21.06.2003, 22:22
Ja również. Pale kiedy chce, ale to nie jest tak, że chce codziennie. Znam też inne sposoby spędzenia zcasu., ale są dni kiedy mam ochotkę na lufeczkę i sobie zabakam.



__Michalina__ - 24.06.2003, 09:37
no i tak ma być ... wtedy kiedy sie ma ochote



grz3siek - 24.06.2003, 15:19
Hmmm... nie sadzilem ze to kiedys powiem (napisze)...
Przeciw... Dlaczego? jakby nie patrze pozostawia slady na mózgu.. mniej kojarzysz fakty. Pozatym trafisz na zly material i masz dola.
Raz na miecha - dwa mozna zapalic - wiecej nie!
Bede sie staral palic jak najmniej.. tylko na jakichs imprezach itp.



bober - 24.06.2003, 20:02
Większą czcionką poprosze huahua!! ;PPP

Przeciw... Dlaczego? jakby nie patrze pozostawia slady na mózgu.. mniej kojarzysz fakty. Pozatym trafisz na zly material i masz dola.
Dziękuję za uwagę :]



grz3siek - 24.06.2003, 20:05
To nie fair



bober - 24.06.2003, 20:08
uhuhuhu życie nie jest fair!



Basko - 24.06.2003, 20:16
Uhuhu, a ten się cieszy Boberku, boberku, co z ciebie wyrośnie



bober - 24.06.2003, 20:19
Szyszki na wierzbie i gruszki na sośnie... albo coś równie głupiego !!! :szalony_pan_zielony: ;D
<gupi jestem wiec proszę mnie nie winić> ;P



Basko - 24.06.2003, 20:23
Spoko, weżmiemy to pod uwagę



bober - 24.06.2003, 20:25
ihaaaaaaaaaaaaaaa będę zobowiązany ;D
Ale już koniec offtopika bo się admin przywali ;> [admin bebe ;PPPPP]



Paweł - 25.06.2003, 11:22

[admin bebe ;PPPPP]
zapamietam sobie



mafi0za - 26.07.2003, 23:15
Marycha Jest Cool

________________________##__________________________________
_______________________###__________________________________
_____#________________ ####_______________#________________
______##______________#####_____________##________________
_______###____________#####___________###_________________
________#####_________#####________#####_________________
_________#######______#####_____#######_________________
___________#######____#####___#######__________________
______________#####____###___#####_______________________
_____#######______###__###__###______#######__________
_________########____##_#_##____########_______________
__________#########_###_#########______________________
____________________###_#_###______________________________
________________#####___#___#####_________________________

Zielsko jest spoko bo fajna faza jest po nim na spanie fajna sprawa



mafi0za - 28.07.2003, 16:48
Mam dwie ręce i blanciki sobie kręce hehe



Skate-nb-1-mafi0za - 31.07.2003, 04:02
Ale rzucam od dzis baty !!!! Chociaż są spoko i faza jest zajebista ale the end z tym



many - 03.08.2003, 15:34
Wczesniej napisalem przeciw i sie z tym nie zgodze teraz
Szczerze mówiąc nie paliłem jeszcze, ale wiem dużo na ten temat.
Ziele jest traktowane przeze mnie podobnie jak piwo. Nie jest to dla mnie narkotyk tylko cos ala Piwo
Szkodzi to dużo mniej niż inne używki (ciężkie dragi, alkohol, nikotyna). Dla niedoinformowanych
Ziele nie siada na mózg, ani nie uszkadza płuc
Więc oc jest w tym złego ??
Media mają bardzo dużą władzę nad nami i to właśnie one tak wyolbrzymiły szkodliwe działanie ziół, które jest bardzo znikome.
Szczerze mówiąc wolałbym aby różnego rodzaju zioła (miękie) były zlegalizowane niż papierosy, któe są bardzie, dużo bardziej szkodliwe.
Teraz takie moje zdanie :
Miękie narkotyki : TAK, ale w małych ilościach
Twarde narkotyki : NIE
Alkohol : TAK, w małych ilościach
Fajki : NIE, nie chce mieć smoły w płucach



Skate-nb-1-mafi0za - 04.08.2003, 16:26
stary zielsko nie jest złe zajebista sprawa co jest w tym złego ze sobie spalisz fifke i bedziesz miał faze marichuana jest spoko nie to co feta :/



Kain - 06.08.2003, 14:21
heh Panie i Panowie!
Poczytałem sobie wasze kłutnie i postanowiłem dolac troche oliwy do ognia w postaci moich argumentow:

1. To nieprawda, że nie można umrzeć od marihuany - jest pewien smiertelny limit, niestety nie pamietam dokladnej liczby, ale wynosila ona kilka gramow
2. Gówno prawda, że nie jest szkodliwa na pluca! Jesli jest wdychana jako dym, to jest to substancja smolista.
3. Skoro wywoluje roznego rodzaju stany euforii (smiech, przygnebienie,etc) to znaczy, ze znajduja sie w niej zwiazki wplywajace na nasz mozg, a to znaczy ze jest to niekorzystne dla tego organu.
To jest trucizna. I szczytem prymitywizmu sa opiniem, ze w powietrzu tez roi sie od trucizn. Tyle tylko, ze oddychac musisz, czy ci sie to podoba czy nie, a co do gandexu to masz wybor...
4. Marihuana odklada sie tez w tkance tluszczowej



Kain - 06.08.2003, 14:25
aha
no i jeszcze jedno
najstraszniejsze jest przebywanie w grupie uzaleznionej psychicznie.
Przykladem sa moi koledzy (typowa malomiasteczkowa mlodziez dla ktorej gandex jest jedna z nielicznych form rozrywki).
Caly czas mowia o tym, a dni spedzaja na kombinowaniu kolejnego melangu i towaru... To jest okropne - oni stali sie juz niewolnikami tej rosliny...



::PiotreK:: - 21.08.2003, 12:18
kiedys w tym temacie klucilem sie jak glupi ze ziolo jest niedobre ale teraz definytywnie zmienilem swoje zdanie od czasu kiedy zaczelem palic bardzo mi sie to spodobalo



Mirriam - 21.08.2003, 18:53
Ja też kiedys bylam przeciwko, ale odkad sprobowalam to uwazam ze od czsu do czsu taka ucieczka i zabawa jest przydatna. Oby tylko nie za czesto!!!



Skate-nb-1-mafi0za - 22.08.2003, 02:22
Heh zioło jest fajow juz mam ustawke z mmloda na palenie ale nie wiem kiedy.

Wiec mmloda kiedy palimy zielsko ??? bo ja juz z 2 tygodnie nie paliłem a mam ochote



mmloda - 08.09.2003, 15:18
nie mam pojecia ale never nie no zart keidy chcesz???



Guru &reg; - 08.09.2003, 16:16
piAteK !!! paLiMy !!! AlE wiEsz ZE BedZiEsZ paliC bO ObiECaLaS



mmloda - 08.09.2003, 17:42
guru nom spoko ale ja nie bede miala kasy !!!!!!!!!!



Guru &reg; - 08.09.2003, 18:49
ale na co na nocke czy palenie bo palenie bede mial juz jutro takie wielkie pół grama za 15 zl albo nawet miej super wykurwiacza mózgu i w piatek grama pan X kupuje bo musi mi sie odwdzieczyc za wczorajsze palenie



madziak - 10.09.2003, 15:49
Jestem stanowczo na NIE!!! dużo ludzi mówi TO JEST ZAJEBISTE a potem chodzą zygzaczkiem, mają małe oczka i są przymuleni. Ja nie chce tak wyglądac!!! Kiedys chciałam tylko spróbowac ale stwierdziłam , że potem będzie więcej i więcej a potem zostane ćpunem, to jest do dupy!!!!!!!!
A zgadzam sie że piwko jest o wiele lepsze



mmloda - 11.09.2003, 20:11
madziak eheh wyobraz sobie ze masz racje nom troche racji poniewaz jesdli raz sprobujesz to jesli nei bedziesz musial to nie sprobujesz drugi raz:)



Guru &reg; - 13.09.2003, 04:14
trzeba po prostu wiedziec kiedy dac loz a nie jak to nie ktorzy co dzien palą ja tam pale np. 2 dni sobie wieczorkiem to pozniej nie pale tak z tydzien albo lepiej. Lubie Hardcore ostatnio sie spaliłem w szkole podobało mi sie i bylo nice całkie fajnie zajebisci mi lekcje zlecialy na fazie taki light ze bania. palenie w szkole ? eXtRa



Anuś - 20.09.2003, 08:37
Marichuana?? PRZECIW
Narkotyki ogólnie?? PRZECIW
Alkohol nadużywany?? PRZECIW
Papierosy?? PRZECIW
jakaś anty jestem...Ale w sumie chyba tak powinno być...



Magduś - 28.09.2003, 17:36
Ja nie potrzebuję nic żeby się swietnie bawić, więc mówię dragom stanowcze NIE!



Montana - 29.09.2003, 18:42
Zdarza mi sie czasem przesadzic z alko, ale nie ma sie czym chwalic....Swego czasu mialam ciagoty to fajek, ale minelo, dzieki Bogu, bezpowrotnie, a co do ganji?? Coz moge powiedziec....Moj znajomy sie ostatnio zjaral i teraz ma wizyte u kardiologa, bo od tamtego czasu non stop boli go serce....Kazdy, kto palil i ma choc troche oleju w glowie nie pisze takich glupot jak wy, ze to nie jest szkodliwe, tylko rzuca to jak najszybciej. A jesli myslicie, ze komus zaimponujecie tym staffem, to sie zajebiscie mylicie.....



Indianka - 14.10.2003, 19:40
Baka- NIE.
Ale kadzidelka o zapachu Cannabis- MMM...
K.



bober - 14.10.2003, 20:55
Wiesz Montana jak to jest, jak ktoś bierze, to pisze, że jest na tak i broni tego do upadłego - usprawiedliwiając własną głupotę.



Mirriam - 14.10.2003, 21:07
Powiem ci, Boberku, ja jestem na ''tak'' ale tylko od czasu do czasu (jak ja - mniej wiecej raz na pol roku zapale skreta i jest ok), ale jak widze ludzi, ktorzy non stop chodza spaleni jak swinie, to az mi ich zal, bo tylko zycie i kase marnuja na to...



Montana - 04.11.2003, 20:12
Moze i macie racje, ale ja zostaje przy swoim



Mirriam - 04.11.2003, 20:38
I każdy ma własne zdanie Ale o to chyba właśnie chodzi....



::PiotreK:: - 04.11.2003, 21:47

kase marnuja na to...
niektórzy maja za prawie darmoche



Mirriam - 04.11.2003, 21:55
Moze i tak...ale gorzej ze zdrowiem....jego juz nie kupisz za zadne pieniadze....a do tego, patrzac na moich znajomych, ktorzy bakali regularnie, sprawdza sie powiedzenie, ze ''apetyt rośnie w miarę jedzenia'' i po jakims czasie siegaja po jakies gown* typu ścieżka lub brown....



::PiotreK:: - 04.11.2003, 21:58
takk to prawda juz moiji kumple prubowali mnie wciagnac w cos mocniejszego kusilo mnie ale niesprubowalem



Mirriam - 04.11.2003, 22:37
No i bardzo dobrze... Kto wie jakie bylyby tego konsekwencje...



bober - 04.11.2003, 22:42
Ja wiem... wykitował byś Piotrek na głodzie w jakiejś bramie, lub na bruku miejskiej starówki, wyciągając ręce w nadziei, że ktoś Ci da kolejną działkę, a gdybyś miał dużo pieniędzy, to skończył byś zaćpany w łazience domku letniskowego! :-] Więc, może jednak się skusisz... ?



Mirriam - 04.11.2003, 22:52
Boberku, jaki Ty czasem mily jestes.... az rece opadaja.....



::PiotreK:: - 05.11.2003, 16:40
na szczescie sie nieskusilem ;p



Montana - 05.11.2003, 20:44
To wszystko jest bez sensu......



B00ki3 - 13.12.2003, 22:29
a ja mimo , ze probowalem jestem na stanowcze NIE ! Poniewaz po wielu przemysleniach stwierdzam ze marihuana jest dla pseudo elo ziomali i tych ktorzy nie potrafia pic. Tzn chyba ze jest pwoiedzmy palona jak w przypadku mirriamm raz na pol roku powiedzmy to wiadomo , ze wtedy to spox. Mozecie mnie zjesc , albo spalic w lufce za te poglady - trudno !



Roque - 23.12.2003, 13:59
Blancik ?? Czemu nie ?? Ja osobiście wolę jakies winko wypic. Kidys palilem i bylo fajnie, ale juz mnie to nie bawi. Moi kumple jaraja dzien w dzien i mysle, ze to nie jest zbyt dobre. Ale nie mam nic przeciwko



ewelinka - 23.12.2003, 14:26
Ja zdecydowanie jestem przeciwko..!!!!!!!



Roque - 23.12.2003, 14:40
trzeba korzystac z zycia. nic sie nie stanie jak sprobujesz. oczywiscie bez przesady, zadnych "twardzieli". ale ziółko ??? nie widze nic zlego



ewelinka - 23.12.2003, 19:34
Nie wazne co by to bylo i tak nawet nie sprobuje...!!



Anuś - 23.12.2003, 19:53

Nie wazne co by to bylo i tak nawet nie sprobuje...!!

brawo ewelinko!! mam takie samo podejście jak ty



ewelinka - 23.12.2003, 20:50
Dzieki Anus Nie wiem co by sie dzialo nie wezme tego "swinstwa"!!!!!!!!!!!! Kazdy mi kiedys mowil, zobaczysz pojdziesz do gimnazjum zaczniesz palic...Ale jakos do dzis tego nie robie i nie mam zamiaru...



Roque - 23.12.2003, 22:38
no to super ale czemu nie ?? to nic nie szkodzi. sprobowac mozna, moze wtedy zrozumiesz ze nie warto tego uzywac.



ewelinka - 23.12.2003, 23:01
Ja i bez uzywania wiem, ze nie warto...!!



Roque - 24.12.2003, 10:58
Ja tam nie jestem przeciwny. Jak ktos lubi to niech sobie pali, tylko bez przesady oczywiście.



::PiotreK:: - 24.12.2003, 12:41
ewelinka a skad wiesz ze niewarto skoro niepróbowalas????



Roque - 24.12.2003, 12:46
Może widzi ludzi, którzy non stop jarają jointy i ma teraz jakiś uraz. Nie dziwie sie, ale przeciw blantom nie mam nic.



lipa - 24.12.2003, 14:57
moja kumpela przepaliła się. jak ona to określiła "horror" przeżyła. powiedziała że już nigdy nie weźmie. ale jednak po dwóch dniach znowu to zrobiła i żyje



Roque - 24.12.2003, 15:29
Ja też sie pare razy przejaralem, to dopiero faza Ale na drugi dzien znowu wszystko bylo w normie



::PiotreK:: - 24.12.2003, 23:59
ja sie raz tak spalilem ze lezalem na luzku i niemialem sily nawet palcem ruszyc a jak otwieralem oczy to nic niewidzialem ale to bym zajebisty stan ;P



ewelinka - 25.12.2003, 02:03

Może widzi ludzi, którzy non stop jarają jointy i ma teraz jakiś uraz. Nie dziwie sie, ale przeciw blantom nie mam nic.

Tak widze i to bardzo czesto Mam kumpla, ktory pali blanty i jakis czas temu serce dalo o sobie znac i koles byl naprawde w ciezkim stanie, teraz jest juz lepiej, ale czasami bol powraca.. Ale pomimo wszystko on dalej pali... :(:( Wiec czy tak czy tak, ja jestem zdecydowanie na NIE!!!!!



Roque - 25.12.2003, 13:15
Ja jestem za



ewelinka - 25.12.2003, 15:21

Jeżeli to ten koleś, o którym myśle to serducho nie siadło mu od blantów.

Nie, to nie jest ten koles, o ktorym myslisz...



ewelinka - 25.12.2003, 15:51
Nie to nie on...Myslalam o kims innym....Ale jak chcesz o tym pogadac, to lepiej na gg niz na forum,oki?



Piqs - X - 25.12.2003, 18:00
Kasujcie qrwa takie posty .. plz !!!



::PiotreK:: - 25.12.2003, 19:36
niezly bilans 40 postów dziennie w 5 dni 160 ;P



Anuś - 26.12.2003, 10:48
no Piotrek i tak można A my, tzn ja i ty już nie jesteśmy mistrzam8i offtopików Oni są jednak od nas lepsi....

a do tematu to ja jestem przeciw!!! !!! !!!



*RyBkA* - 10.01.2004, 21:02
Ziolo nie uzaleznia fizycznie, jak chcesz to zapalisz, ale nie musisz, a pozatym czasami sa fajne odjazdy po niej, ale tak jak ze wszystkim trzeba sie ograniczac



*RyBkA* - 10.01.2004, 21:12
Ziolo nie uzaleznia fizycznie, jak chcesz to zapalisz, ale nie musisz, a pozatym czasami sa fajne odjazdy po niej, to sa zalety
wada jest to ze od niej sie cale bagno zaczyna, potem hera, amfa itp i poznaje sie to clae towarzystwo narkomanskie, nio i jak sie nie umie przestac to wszystko zaczyna krecic sie wokol ziola



Tehacy - 10.02.2004, 20:15
Powiem krotko kto chce niech pali.Jedno wiem to jest leprze przynajmniej jestes spokojny a nie takiak po wódzie ci odpierda........ .Pozdro dla wszystkich palacych.



jojntmen - 25.02.2004, 08:52
Zioło to dar zesłany nam przez Boga by cieszył wszystkie nasze zmysły i pomagał się zrelaksować. Wbrew powszechnie panującej opini ziółko nie uzależnia i jest znacznie zdrowsze od alkocholu czy papierosów. Sam często i od kilku lat sobie pale i żyje nie przeszkadze mi to w niczym kończe liceum ekonomiczne. Zioło pomago się odprężyć i odstresować



ORZO - 25.02.2004, 12:49
Szkoda że tak ciężko dostać czystą maryśkę,bo to gówno nasączone chemią wyrządza więcej szkód na bani niż słuchanie Radia Maryja.



*MysterY* - 20.04.2004, 14:50
Wg. mnie jakby zalegalizowali Maryśkę to by było mniej problemów przecież to nie jest tak trujące [wtedy i tylko wtedy gdy się nieprzesadza z nią!!!]. Niebyło by z tym problemów ponieważ ludzie [niektóży] robią to bo to jest zakazane lub na złość rodzicom. Jeżeli twierdziće że to jest głupie to spójżcie na Holandię wiecie ile państo na tym zarabia??? Ponoć miliny euro na rok!!!



::PiotreK:: - 21.04.2004, 12:18
ja koncze z zielskiem od kilku dygodni niepale i zyje w miare dobrze to siada na psyche ostro znaczy czyste zielsko nie tak bardze ale te gówno które teraz sie sprzedaje to najgorsze gówno kwaszone na herze albo jakichś psychotropach ostatnio kumpel miał taki towar ze we 3 sie tak upalilismy jedną rurką ze ledwo na nogach stalismy

przez te całe gówno mam ostre problemy z wysłowieniem sie kieydś z tym problemów az takich niemiałem



bip - 30.06.2004, 18:53
Narkotykom mówią NIE



..::ZiOMaLkA::.. - 02.07.2004, 11:28
nie mam zamiaru sie tu rozpisywac.Powiem tyle ziolo jest ZAJEBISTE!!!! i nikt mi nie wmowi ze jest inaczej.Sama pale (czesto ) i jest zajebiscie,wole zajarac niz pic jakas vodke czy browara.Dla mnie nie ma nic przyjemniejszego niz zapach ziola . Dlatego jestem jak najbardziej ZA.
pozdro dla PAL MAL-a i grze3siek



::PiotreK:: - 02.07.2004, 12:27
i patrze ostro te zioło ci na móżg siadło tak jak dla kazdego innego kto pali

ja jaram i chcem przestac chociaż to nietakie łatwe na dłuższą mete z tego są same minusy przedewszystkim problemy ze skupieniem cięzko czasami jest sie wysłowic kłopoty z pamięcia szczególnie cięzko sobie przypomniec co sie robiło klika dni temu pozatym marichuana ma wiecej substancji smolistych niż tytoń może kiedys to odczujesz i bedziesz wiedziała co mówie

bo żeczywiscie fajny jest stan odużenia trawką narkotyczną



..::ZiOMaLkA::.. - 02.07.2004, 22:46
jestem mloda,chce sie bawic i taka zabawa jak to podoba mi sie i mi odpowiada.Nie musisz mi robic wykladow czy czegos tam bo wiem jak thc wplywa na psychike i wogole,nie mysl ze pale od dzisiaj ,juz minelo troche czasu kiedy pierwszy raz sieglam po jointa (ah jakie to byly czasy ).A jesli chodzi o ten stan to sie z Toba zgadzam w 1000000%



::PiotreK:: - 02.07.2004, 23:20
no wąłsnie teraz jesteś młoda i dobrze sie bawisz a na starośc bedziesz miała problemy



..::ZiOMaLkA::.. - 02.07.2004, 23:57
ale teraz jest teraz,zyje chwila obecna.Nie mysle co mi przyniese przyszlosc,wiem co jest teraz i to mnie interesuje a co bedzie pozniej to sie rozkmni,po co sie martwic



::PiotreK:: - 03.07.2004, 10:02
ja sie w sumie tez niemartwie przyszłością bo jak bym to robił jusz dawno bym niewytrzymał nerwowo

po prostu staram sie robic tak żeby jak najmniej ludzi zaczynało jarać a jak jusz zaczeli żeby skączyli ale wiem ze to nie takie łatwe



Peggy - 03.07.2004, 13:27
"Jestem za, a nawet przeciw!"



..::ZiOMaLkA::.. - 03.07.2004, 15:15
wiec sam widzisz,mnie na pewno nikt nie jest w stanie naklonic do tego zebym przestalam jarac bo to lubie.Dlaczego sie starasz? ten kto jara ma swoj rozum i bedzie robic co chce.Od jaranie jeszcze nikt nie umarl,wiec nie jest tak szkodliwe jak inne dragi,bo gdyby bylo to nie zoastalo by zalegalizowane,prawda?



Mróweczka :) - 10.08.2004, 12:33
ja jestem zdecydownie PRZECIW!! to jest okropne gowno... jesli chce sie dobrze bawic to nie potrzebuje takiego swinstwa...



::PiotreK:: - 14.08.2004, 21:38
ja musze sie tu pochwalić jusz od 8 dni niejarałem nawet sie niezoriętowałem dopiero teraz sobie policzyłem ile to jusz czasu kiedy zobaczyłem ten temat mam nazdieje ze jeszcze długo nieprzypale :]

bo ostatnio stwierdziłem ze definitywnie nieprzestane naprawde długo raczej az na starosć stwierdziłem tak jak zobaczyłem 40 letniego faceta jarającego zioło



Kędzior - 29.08.2004, 10:55
Marysia jest THE BESt po pierwsze fajna kapa i ten kto nie jarał niech sie na ten temat nie wypowiada , najpierw spróbuje a potem osądzi jak było i pisze że to gówno



::PiotreK:: - 29.08.2004, 12:10
no j a jaram od roku prawie dzien w dzien i usz dawno osądziłem ze to jest GÓWNO



moniqua - 31.08.2004, 20:41
oj piotrek, cosq z toba nie tak :P najpierw caly czas jarasz, a teraz mowisz ze to jest gowno.... tshhhhha bylo o tym pomyslec rok temu :)

ja tam zjare lubie chociaz bardzo rzadko ja pale (ostatnio chyba przed wakacjami ) czemu ja lubie??? ona sprawia ze sie smieje... oczywiscie potrafie sie smiac rowniez bez niej :) ale sek w tym, ze ja bardzo lubie sie smiac i jesli od czasu do czasu sobie zapale i sie posmieje to chyba nic zlego :) prawda.... acha :) jestem za

i nie chwal sie ze od 8 dni nie palisz (to nic wielkiego)



::PiotreK:: - 17.09.2004, 12:59
jak zaczynałem to niewiele o tym wiedziałem jakie bedą skutki ze bede to robił tak często i powiem ci ze niejest ze mną zbyt dobrze po tym wszsytkim a to było tylko zioło

i powiem ci szcze że ze 8 dni to dla mnie coś wielkiego



Aurelia - 14.10.2004, 09:04

ja jestem zdecydownie PRZECIW!! to jest okropne gowno... jesli chce sie dobrze bawic to nie potrzebuje takiego swinstwa...

a ja sie z tobą zgadzam, co to da że sobie użyjesz, a za rok bedziesz wyglądał(a) jak pijak, lub ktoś kto wyszedł z wiezienia. No a potem oczywiście terapia odwykowa czy coś w tym stylu, no i oczywiscie bankructwo



*MysterY* - 14.10.2004, 09:23

ja jestem zdecydownie PRZECIW!! to jest okropne gowno... jesli chce sie dobrze bawic to nie potrzebuje takiego swinstwa...

a ja sie z tobą zgadzam, co to da że sobie użyjesz, a za rok bedziesz wyglądał(a) jak pijak, lub ktoś kto wyszedł z wiezienia. No a potem oczywiście terapia odwykowa czy coś w tym stylu, no i oczywiscie bankructwo



Aurelia - 14.10.2004, 09:30
mi chodzi o takich co ćpają w kółko



tynka:) - 16.10.2004, 16:45
jestem przeciw! jest to dla mnie zachowanie nimfantylne i jest to ucieczka od rzeczywistosci.rozumiem ze jest to pewnien sposob na nude i na tzw.filmy, ale mozna sie dobrze bawic i bez tego!Na ogol ludzie rozumoja w ten sposob ze mam problem to zajaram...maryhe czy fajke...ale moze mi ulzy!jezt cos takiego ze jak zapala to im na serio jest lepiej ale tylko przez chwile bo "piekny sen" mija i budzimy sie powracajac do smutnej rzeczywistosci. poza tym wyrzera to szare komorki i zatruwa pluca...i sszkoda na to kasy...!moim zdaniem...



Linka - 22.10.2004, 17:36
Mi to w sumie obojetne czy ktos pali czy nie. Probowalam pare razy i niezbyt mi "zasmakowało", nie wiem czemu, ale to chyba dobrze. Mysle, ze to nic złego jesli ktos sobie zapali ziele dla rozrywki raz na jakis czas i nie czuje codziennej potrzeby zapalenia. Gorzej jesli pali codziennie bo wtedy to juz choroba.



Innuendo - 24.10.2004, 10:40

jestem przeciw! jest to dla mnie zachowanie nimfantylne i jest to ucieczka od rzeczywistosci.rozumiem ze jest to pewnien sposob na nude i na tzw.filmy, ale mozna sie dobrze bawic i bez tego!Na ogol ludzie rozumoja w ten sposob ze mam problem to zajaram...maryhe czy fajke...ale moze mi ulzy!jezt cos takiego ze jak zapala to im na serio jest lepiej ale tylko przez chwile bo "piekny sen" mija i budzimy sie powracajac do smutnej rzeczywistosci. poza tym wyrzera to szare komorki i zatruwa pluca...i sszkoda na to kasy...!moim zdaniem...
Buehehehe....
Ja jestem CAŁYM SERCEM ZA Jeszcze do niedawna byłem zaciekłym przeciwnikiem marihuany, dopóki sam nie zapaliłem. Wiele osób myśli, że po marihuanie ma się myśli samobójcze, a żeby mieć konkretną fazę po marihuane to ile trzeba tego spalić? Chyba z tone...
Po jednym skręcie czujesz się jak po 2 piwach... Wg. naukowców papierochy (fe! nie pale- maryski też nałogowo nie) są bardziej trujące od takiego skręta. Aczkolwiek ostrzejsze narkotyki to są wg. mnie wrogowie świata - prócz marihuany bo to naprawde nie jest ostry środek- nie masz myśli samobójczych, nie masz fatamorgany (przewidzenia). Palić można dla lekkiego "odlotu"- ale nic takiego większego się nie dzieje... Spróbujecie to zobaczycie... jeśli jesteś dobry to wytrzymasz, a jeżeli jesteś słąby to nie dotykaj marychy bo się uzależnisz i będziesz chciał ostrzejsze środki.
Nawet chciałbym, aby w polsce marycha była zlegalizowana. To naprawdę nic wielkiego.



::PiotreK:: - 24.10.2004, 19:08
ja napisze po raz kolejny ze teraz jusz niema prawdziwej marihuany w tej chwili jusz sie niepali zielska tylko sie ćpa to ze zioło je4st kwaszone na herze czy czyms innym jest jusz na porządku dziennym i fazy po ziole niesą czystymi marichuanowymi odlotami



tynka:) - 30.10.2004, 14:30

jestem przeciw! jest to dla mnie zachowanie nimfantylne i jest to ucieczka od rzeczywistosci.rozumiem ze jest to pewnien sposob na nude i na tzw.filmy, ale mozna sie dobrze bawic i bez tego!Na ogol ludzie rozumoja w ten sposob ze mam problem to zajaram...maryhe czy fajke...ale moze mi ulzy!jezt cos takiego ze jak zapala to im na serio jest lepiej ale tylko przez chwile bo "piekny sen" mija i budzimy sie powracajac do smutnej rzeczywistosci. poza tym wyrzera to szare komorki i zatruwa pluca...i sszkoda na to kasy...!moim zdaniem...
Buehehehe....
Ja jestem CAŁYM SERCEM ZA Jeszcze do niedawna byłem zaciekłym przeciwnikiem marihuany, dopóki sam nie zapaliłem. Wiele osób myśli, że po marihuanie ma się myśli samobójcze, a żeby mieć konkretną fazę po marihuane to ile trzeba tego spalić? Chyba z tone...
Po jednym skręcie czujesz się jak po 2 piwach... Wg. naukowców papierochy (fe! nie pale- maryski też nałogowo nie) są bardziej trujące od takiego skręta. Aczkolwiek ostrzejsze narkotyki to są wg. mnie wrogowie świata - prócz marihuany bo to naprawde nie jest ostry środek- nie masz myśli samobójczych, nie masz fatamorgany (przewidzenia). Palić można dla lekkiego "odlotu"- ale nic takiego większego się nie dzieje... Spróbujecie to zobaczycie... jeśli jesteś dobry to wytrzymasz, a jeżeli jesteś słąby to nie dotykaj marychy bo się uzależnisz i będziesz chciał ostrzejsze środki.
Nawet chciałbym, aby w polsce marycha była zlegalizowana. To naprawdę nic wielkiego.



Byczek - 01.11.2004, 23:35
Nie no, moze nie calym sercem, ale jak mawia moja mama "w zyciu trzeba wszystkiego sprobowac, ale z umiarem", ja probowalem nie tylko maryski i wiem jedno nie warto, bo jak powiedzialem mojej milosci to malo sie nie poplakala i ogolnie prawie pobila Teraz nic z uzywek po za bezpiecznym piwem, a to dlatego bo wlasnie Jej obiecalem, wystarczy ze bardzo czesto widze znajome twarze tyle ze spalone, nacpane, jak oni wygladaja Naprawde nie warto, gadalem z kilkoma, rozmawialem ze specjalistami, ogladalem sztuki teatralne i widze co sie dzieje w Wawie na Centralnym Juz lepsze fajki czy alkohol, serio, smutno mi sie robi, jak przypominaja mi sie znajomi z ktorymi chodzilem do podstawowki, a ktorzy juz zdazyli byc na odwykach i temu podobnych...



Kw@sior - 02.11.2004, 09:54
Marihuana - nie i tylko dlatego że mnie nie kręci, próbowałem jak wiekszość ludzi na świecie ale to nie to. Jestem jednym z tysięcy przedstawicieli "alkoholicznej" epoki.
Wracając do "Marii" rozwiązanie jest proste gdyby była zlegalizowana w naszym kraju(ave ludzie rządzący tym syfem) nie bylo by żadnego problemu, kolejna używka która pozwala ci się rozerwać i którą dostaniesz w każdym kiosku "RUCHU" albo sklepie 24H.
Ale do takich zmian nie dociagne:)



colek - 17.11.2004, 17:03
ja jestem ZA poniewaz zielsko pozwal uciec od codziennych problemow i wyluzowac sie troche...
ogolnie to chcialem sie przywitac poniewaz jestm nowy a to moj pierwszy pos. pozdro
THC



tynka:) - 18.11.2004, 21:43

ja jestem ZA poniewaz zielsko pozwal uciec od codziennych problemow i wyluzowac sie troche...

no wlasnie...zalosne



devitto - 20.11.2004, 22:37
JAK NAJBARDZIEJ PRZECIW!!!



tynka:) - 22.11.2004, 17:39
no właśnie Devitto!!



magnat - 30.11.2004, 13:47
Próbowałam i absolutnie mnie to nie ciągnie, jestem absolutnie PRZECIW Niby nie ma nic w tym, aż tak złego jak w innych narkotykach, ale mam co do tego jakiś wstręt. Nie tylko wstręt, żeby sama nie palić, ale przeszkadza mi gdy ktoś pali.



tynka:) - 01.12.2004, 17:59
ZGADZAM SIE!!!!



RyBeX - 05.12.2004, 05:38
Witam wszystkich zwolenników i przeciwników palenia....
Moje zdanie jest na ten temat jednoznaczne "ZA" i nikt mnie nie przekona że jest inaczej. Sam pale już 4 lata, wiem jakie są skutki. Wiem też że palenie marihuany (przetestowane na mnie i qmplach) powoduje rozszerzenie wyobrażni i pełne wyluzowanie. Człowiek po spaleniu lufki ma nagły przypływ myśli (przynajmniej ja i qmple, a jest ich dużo), a takie wkręty jakie my przeżywamy są po prostu nie do opisania. Palenie ziela nie wywołuje agresji co innego alkohol (chyba nie trzeba tłumaczyć). Jeżeli jesteś wytrzymały psychicznie to możesz palić i codziennie, w końcu należy się nam coś od życia. Marycha rośnie na polu stworzył ją bóg, ciekawe po co, jak myślicie. Co innego twarde Nie namawiam do palenia, kto chce to pali kto nie to nie pali proste. Palenie nie przeszkadza mi w prowadzeniu normalnego życia (jak ci co nie palą). Są i przeciwne strony: jak palisz to łapiesz lenia (nic ci sie nie chce), chociaż ja mam cele w życi i staram się je spełniać. Po zielsq trudno się gada z dziewczynami (przynajmniej dla mnie), jakoś nic im nie moge wkręcić. Pale i będe palił.............. A i jeszcze jedno lepsza przemiana materii jest po zielsq....



magnat - 05.12.2004, 13:10

Po zielsq trudno się gada z dziewczynami (przynajmniej dla mnie), jakoś nic im nie moge wkręcić. ....
Mój kolega ma identycznie, nie można się z nim dogadać odkąd pali. Blee teraz coraz żadziej sie widzimy, bo ja nie palę a on tak i nie mamy o czym gadać. Nic mu się nie chce nawet otworzyć ust



RyBeX - 05.12.2004, 14:25
Witam ponownie... Co do tego że nie można się dogadać z dziewuchami po zielu to prawda ale.... jak nie pale to bajera isdzie na całego. Chciałbym jeszcze dodać że po zielsq można się opanować i nie robić sobie zbity z wszystkiego. (przynajmniej ja potraffie) Pozdro dla strefyzso9



magnat - 05.12.2004, 22:02

Witam ponownie... Co do tego że nie można się dogadać z dziewuchami po zielu to prawda ale.... jak nie pale to bajera isdzie na całego. Chciałbym jeszcze dodać że po zielsq można się opanować i nie robić sobie zbity z wszystkiego. (przynajmniej ja potraffie) Pozdro dla strefyzso9

Ty potrafisz, ale nie każdy jest tobą, a szkoda w tym wypadku.



tynka:) - 08.12.2004, 21:07
RyBeX, napisales, ze masz cel z zyciu do ktorego dazysz...czy nie wydaje Ci sie, ze przez zielsko mozesz :stoczyc sie" i cale te Twoje plany szlag trafi?? zastanow sie nad swoim zyciem...nad przyszloscia i przeszloscia...



RyBeX - 08.12.2004, 21:28
A niby dlaczego palenie ma mi zepsuć życie??? Od 4 lat pale i nawet nieźle mi idzie. Szkołe skończyłem, ucze się dalej.



magnat - 09.12.2004, 21:20
Widzisz jesteś mało inteligentny teraz tego nie widzisz, kiedyś się przekonasz. Nie chcesz nie słuchaj, twoja sprawa, nikt ci nie każe tylko dobrze radzi, żebyś nie palił.



dagnai - 10.12.2004, 07:38
RyBeX ziomku ja pale od 2 lat:)
te [ciach] na forum to nic nie czają, zajrzyj na www.hyperreal.info
pozdro

// Phantom: bardzo proszę nie obrażać innych użytkowników forum.



RyBeX - 10.12.2004, 13:18
dagnai witam ziomal hyperreal.info bywam nawet często :) Jeśli ktoś chce sie dowiedzieć wszystkiego na temat Palenia i wszystkich innych używek..... Polecam :)



dagnai - 10.12.2004, 14:25
e rybex ja jestem z lublina, bywasz tam czasem?:P bo ja w chełmie to na wycieczce szkolenj z raz byłem



tynka:) - 10.12.2004, 14:30
nOObki?



RyBeX - 11.12.2004, 11:57
A no czasem bywam w Lublinie A to u brata i naffet chyba na wycieczce byłem :P Pozdro 4 Lublin :D



dagnai - 13.12.2004, 17:35
e rybex mam pytanko jakie u was ceny? bo u nas 40 zł za grama( od 8 do 12 luf)



RyBeX - 14.12.2004, 19:39
Witam. U nas ceny takie same 40zeta za 1g... ale ja mam dostęp za 20zeta 1g. No chyba że więcej to i naffet po 15zeta. :D Kosisko hehe



::PiotreK:: - 23.12.2004, 00:06
najgorzej jest jak przestaniesz palić bo jak sie pali niejest najgorzej aczkolwiek osobiscie załuje ze zaczełem w sumie jeszcze nieskączyłem w biznesie jestem od 2 lat no i wsumie raz na tydzien przypale wtedy jest dobrze tylko zielsko robi sie coraz gorsze jusz nawet ten szit w smaku niejest dobry



poas - 27.12.2004, 00:14
hyhyhyhy KANABIS : ]]]] nic wiecej pisac nie bede : ]]] marichuana i wszystko co jest naturalne powinno byc legalne (mam na mysli marichuane i haszysz i wszystkie tego przetwory ,cocaina ,grzybki halucynogenne apropo macie zalatwic na zime ??? o lsd to jest wyjatek : ]]] zrobil to czlowiek ale chyba nie ma nic lepszego od baby na rowerze z rocznikiem milenijnym : ]]] o zapomnialbym o meskalinie ktorej nigdzie nie umiem dostac : ]]] o liscie koki ; ]] palic je tesz jest fajnie : ]] moze o czyms zapomnialem : ]]]



jordann - 04.01.2005, 11:38
jestem Za i koniec
nie bede tu mowil dlaczego chodzby z tego wzgledu ze ten kto nie chce zrozumiec tego to nie zrozumie ( walcze ze swoja dziewczyna juz od 1,5 roku )

pozatym kazdy ma swoje zdanie



dead - 05.01.2005, 23:29
Moim zdaniem: Cos co nie wyrzadza krzywdy innym, nie powinno byc zakzane.



devitto - 06.01.2005, 00:51

( walcze ze swoja dziewczyna juz od 1,5 roku )

To po co walczysz? Skończ z tym... Zastanów się, co ważniejsze: narkotyk,czy dziewczyna.

JAK NAJBARDZIEJ PRZECIW - KAŻDY KTO PALI PÓŹNIEJ CZY WCZEŚNIEJ ZA TO ZAPŁACI - A JESZCZE GORZEJ ZAPŁACI TEN, KTO PRZYMYKA NA TO OKO I FORMALNIE POZWALA



mhl - 11.01.2005, 12:59

e rybex ja jestem z lublina, bywasz tam czasem?:P bo ja w chełmie to na wycieczce szkolenj z raz byłem

heheh, co w tym naszum zadupiu zwiedzać? te nory nazywane podziemiami?

A co do marychy to jestem za a nawet przeciw, kto chce niech sobie bierze, to nie jest szkodliwy narkotyk, ale nic w nim takiego podniecającego nie ma. Dla frajerów co nie umieją się bawić.



jordann - 11.01.2005, 13:35


A co do marychy to jestem za a nawet przeciw, kto chce niech sobie bierze, to nie jest szkodliwy narkotyk, ale nic w nim takiego podniecającego nie ma. Dla frajerów co nie umieją się bawić.




mhl - 11.01.2005, 21:25
chyba nie zapoznałes sie z tematem, marihuana nie należy do narkotyków uzależniających fizycznie i nie wywiera dużego wpływu na uzaleznienie psychiczne. Jest szkodliwa, ale dlatego, że ludzie którzy jej używają nie potrafią przestać bo nie czują takiej potrzeby, a w końcu zobojętnia organizm i sięgają po coś mocniejszego.

Jej szkodliwość zależy od człowieka.



jordann - 11.01.2005, 22:00

Jej szkodliwość zależy od człowieka.

I Tu Ci musze przyznac racje



mhl - 12.01.2005, 10:46
ciesze się, że możemy sie w czymś zgodzić



Darkman TomB - 16.01.2005, 22:10
+Plusy marychy + (nie brałem i nie mam zamiaru braćznam tych co pono brali):
dobre na stres
można się rozluźnić
życie staje się bardziej kolorowe ( w przypadku haszyszu haluny sa)
chce ci się ze wszystkiego śmiać do rozpuchu (w przypadku śmieszki)
ponoć jeżeli jest się zbakanym i coś słodkiego lub dobrego się weźmie to ten smak się długo utrzymuje
jeżeli się naćpasz i wejdziesz do kościoła w takim stanie będziesz się uważnie wsłuchiwal w słowo Boże
muwisz dobitniej
ponoć ma to pomagać na drogi oddechowe
są badania że to ponoc może być stosowane w leczeniu raka mózgu

-minusy marychy -

to kosztuje
chce się mieć więkrze wrażenia co prowadzi do tego że człowiek ma ochotę na coś mocniejszego
traci się orientację można władować się w kłopoty
kolesie co to brali okropnie się opuścili w nauce bo znajdowali czas na jaranie a nie mieli czasu na naukę
jak by nie było są tam substancje smoliste coprawda trza wypalić tego więcej niż papierosów żeby zdechnąć ale zawsze to jakos szkodzi
jeden co palił skończył pod kołami samochodu
nic się nie chce robić
wszyscy co to palą są jakoś dziwnie pryszczaci
wpływa to negatywnie na mózg (otępia myślenie i właściwe reagowanie zero refleksu )
jeżeli ktos będzie cię chciał pobić poczeka jak się ujarasz
jak się coś przypomni to jeszcze coś dożucę ..........



jordann - 18.01.2005, 11:05

(nie brałem i nie mam zamiaru braćznam tych co pono brali)

to skad to wszystko wiesz ? od pani pedagok ?



Mintro - 05.02.2005, 17:45
[...]



natalia - 07.02.2005, 17:22
marych jaest okropna ale czytała ostatnio artykuł o takim narkotyku który nazywa się bielunek występuje on w całej polsce i nie jest zakazany przez prawo. przez to gówno jedna dziewczyna miała poważne zatrucie, drugi chłopak pod wpływem tego narkotyku uwierzył że płomienie ognia nic mu nie zrobia i teraz chodzi z okaleczona twarza i dłońmi, dwujka młodych ludzi do teraz jeszcze leczy się środkami psychotropowymi.

nie wszystkie ale wiekszośc narkotyków uposledza funkcje intelektualne, powoduje tez ciężkie uszkodzenia centralnego układu nerwowego, co prowadzi do chalucynacji oraz zaburzeń orientacji co w efekcie kończy sie zaburzeniami psychicznymi!!!

moja odpowiedx to sprzeciw!!!!



ikets - 14.02.2005, 08:52
TAK dla ludzi myslących, rozsądnych no i moze dla tych co mają surowych rodziców, bo za daleko sie nie wtocza
NIE dla młodych rozbrykanych (bez aluzji), w obcym towarzystwie, dla zbyt bogatych - szybko znajda pseudo przyjaciół którzy za pare groszy pokazą im lepszą zabawę.



vanessa - 12.03.2005, 22:09
wedlug mnie mariHuana jest największym świństwem... nie iwem wogole po co to powstało...

trzeba przyznac ze marley`owi świetej pamieci pasowała , tzn chodzi mi o to ze bylo mu do twarzy z takim lolkiem... ale sami dobrze wiecie jak jego przygoda z narkotykami sie skonczyla...

a drugi przyklad to curt cobain... chyba nie musze nic wiecej mowic <-- kazdy powinien wiedziec o co chodzi

mogłabym wymienic jeszcze duzo duzo wiecej ludzi, ktorzy tylko i wylacznie uciepieli na tym ale nie widze wiekszego sensu... ci inteligentni i hmmm... "dbajacy o życie swoje innych i zdrowie skumają o co chodzi prawda??



ORZO - 12.03.2005, 23:57
Kurta chyba dobiła sława albo żona a nie narkotyki.

wedlug mnie mariHuana jest największym świństwem



ORZO - 13.03.2005, 00:06
Kurta chyba dobiła sława albo żona a nie narkotyki. Dlaczego prawie zawsze przy gadkach o narkotykach pojawiają się ikony pop-kultury???Gdyby nie ćpali to nie zostawili by po sobie tylu wartościowych rzeczy,np:Witkacy,Morisson,Cobain,Joplin i wielu innych.

wedlug mnie mariHuana jest największym świństwem



vanessa - 13.03.2005, 11:39

próbowałam dwa razy i nie uważam żeby było w tym coś fajnego...

a co do fajek to nie zostawiają tak widocznych skutków jak trawa...
(co nie znaczy że wogóle nie zostawiają, bo zdaje sobie sprawe Ze za paredziesiąt lub parenaście lat osoba paląca nałogowo może mieć rozedme płuc albo raka płuc albo jeszcze inne dziadostwo)

dałam przykłady sław tylko dlatego żeby sie nie powtarzać (inni ludzie wydaje mi sie ze odpowiednio wyczerpali temat)



vanessa - 13.03.2005, 11:54
Kurt powrócił do heroiny. Miał ogromną chęć ponowić próbę odebrania sobie życia, mimo miłosci do żony i do swojej córeczki Frances. Courtney w tym czasie promowała swój album. Kurt zadzwonił do niej 1 kwietnia i powiedział: Bez względu na to co się stanie, chcę byś wiedziała, że nagrałaś naprawdę dobrą płytę. Pamiętaj, bez względu na wszystko kocham Cię. Cobain potrzebował broni. W tym celu poprosił kolegę o kupno broni twierdząc że jej potrzebuje, ponieważ widział kogoś koło swojej posiadłości. Po raz ostatni widziano Kurt'a Cobain'a w barze 'Linda's' w Seattle. 5 kwietnia zamknął się w swoim domu, zażył sporą dawkę heroiny, wziął kartkę i czerwonym mazakiem napisał pożegnalny list. Usiadł na krześle, zażył kolejną dawkę heroiny, wycelował sobie w twarz, po czym nacisnął na spust...
Pozostawił żonę, 2 letnią córkę, oraz miliony fanów, którzy go nigdy nie zapomną.
[biografia Kurta CObain`a - http://www.damiano.one.pl/index1.html ]

A to tak w ramach wyjaśnienia, na pewno nie zabił sie przez żone, nie wiem może przez sławe, co nie znaczy że narkotyki nie wchodziły w gre.



ORZO - 13.03.2005, 12:00
Z dwóch biografi jakie czytałem to narkotyki nie pomogły mu dźwigać ciężaru sławy.Zresztą mniejsza o to i tak nikt nie wie jak to było.



Frozek - 04.04.2005, 22:19
Marichuana tak w odpowiednich ilościach, zdaża mi się zajarać ale trzeba uważać dzisiaj moja koleżanka ledwo doszła do domu bo przesadziła troche... Teraz jest w szpitalu
KLAUDIA TRZYMAJ SIĘ



many - 24.05.2005, 15:33
Tak się składa, że czystej marihuany nie da się przedawkować i nie jest znany żaden śmiertelny przypadek przedawkowania marihuany.
Bardziej szkodliwy jest tytoń czy alkohol. Pozatym w ludzikim mózgu są receptory reagujące na THC - ciekawe.

Cały czas mówie o czystej, naturalnej marysi. Bo to co jest na rynku to na pewno nie jest czyste :]

Polecam serwis www.hyperreal.info , aby niektorzy obalili sobie pare mitów na ten temat. Koniecznie przecyztać raport WHO :]

Co do tematu to stanowczo na TAK.
Pozwoli to na kontrole jakości :]



JaGaKi - 24.05.2005, 17:24
Na Nie - dlaczego? Uważam że ludzie nie potrzebują dopomagaczy do życia powoduje to tylko jeszcze większe załamki. A akurat Maryha bardzo uzależnia psychicznie - wiem bo mam kilku kumpli - nawet alkohol tak nie uzależnia!! Ludzie, lepiej czytać książki - przynajmniej psychy nie zmienia



kwitnace-magnolie - 24.05.2005, 17:50
a dreszczyk emocji? życie na krawędzi dobra i zła?



JaGaKi - 24.05.2005, 19:51
Wyrywasz torebki niewinnym staruszkom?:D Ja tam wole przyrost adrenalinki... np skoki ze spadochronem lub czytanie tego forum:P



kwitnace-magnolie - 24.05.2005, 20:29
adrenalina swoja droga - rollercostery, sporty extremlane i te sprawy, ale m. pobudza nieco inne partie...

gdyby nei moralność chrześcijańska - byłabym bardzo na +

teraz to akceptuje u innych (oczywiscie nie jako nałóg, ale jako urozmaicenie -chwilowe- zycia) sama nie próbiwałam



JaGaKi - 24.05.2005, 20:41
To ja mam pomysł - zabijmy od czasu do czasu jakiegoś emeryta... przeciez to takie fajne urozmajcenie życia, albo pijmy krew... ooo... to ja zaczne popierać dresiarzy - oni też urozmajcają sobie życie bijąc innych... nie odbierajmy im tej przyjemności:)



kwitnace-magnolie - 24.05.2005, 21:39
paląc m. nie niszcze życia przypadkowym osobom, a tym bardziej np paląc dla 'maniery' czasami..
opium brali artyści.
cenie modernizm.



JaGaKi - 24.05.2005, 21:45
jednak psychikę zmienia...



kwitnace-magnolie - 24.05.2005, 21:51
trudno mi się wypowiedzieć. nie paliłam. palisz/łes?



JaGaKi - 24.05.2005, 22:12
Nie, ale mam znajomych którzy się zmienili przez to... zresztą ta nasza rozmowa to jak opowiadać o kolorach ślepemu:P



kwitnace-magnolie - 24.05.2005, 22:44
trafne.
moze kiedys sprobuje. moze nie.
kaprysna. tolerancyjna.



vanessa - 25.05.2005, 23:26
palisz trawe.. za pare tygodni ci siez nudzi i bedziesz chciał/a spróbować czegos innego .. mocniejszego.. o innym działaniu.. bardizej ekscytującego..
itd
po co to wogoole ?? po co??
nie kumam tego i juz!!.. nie rozumiem..
(nie mówcie mi tylko ze to nie prawda bo cos tam bo cos tam.. ja nie mówie ze to co napisałam wyżej tyczy sie kazdego człowieka.. )

a pozatym nie mówie też że jestem !megaprzeciwnikiem marihuany hej!
bo tak nie jest.. mam to w dupie kto coś robi.. jego sprawa ja nikogo do niczego przekonywac nie bede.. tłumaczyc tez nie.. podoba ci sie to? ok .. SupEroWooo.. też sie ciesze razem z Tobą..



::PiotreK:: - 26.05.2005, 00:29
znam bardzo dużo osób które kończą tylko na trawie



JaGaKi - 26.05.2005, 08:07
A JA znam mnóstwo osób które kombinują... czyli to oznacza że jak jeden dalej się wciaga a drugi przestaje - to jest to substancja niebezpieczna, sorry



stefan - 26.05.2005, 08:44
sorry za OT, ale dlaczego moderator przykleja temat z błędem ortograficznym? jak to wygląda?

...



kwitnace-magnolie - 26.05.2005, 13:25

palisz trawe.. za pare tygodni ci siez nudzi i bedziesz chciał/a spróbować czegos innego .. mocniejszego.. o innym działaniu.. bardizej ekscytującego..
itd
po co to wogoole ?? po co??
nie kumam tego i juz!!.. nie rozumiem..
(nie mówcie mi tylko ze to nie prawda bo cos tam bo cos tam.. ja nie mówie ze to co napisałam wyżej tyczy sie kazdego człowieka.. )

a pozatym nie mówie też że jestem !megaprzeciwnikiem marihuany hej!
bo tak nie jest.. mam to w dupie kto coś robi.. jego sprawa ja nikogo do niczego przekonywac nie bede.. tłumaczyc tez nie.. podoba ci sie to? ok .. SupEroWooo.. też sie ciesze razem z Tobą..


staram sie zrozumiec takie osoby, spojrzeć choć przez chwile ich oczami na świat, przekolorowac go sobie, nie odwracam sie od nich, nie mowie ze mnei to nei obchodzi, bo mnie to obchodzi. wiadomo ze narkotyki nei sa niczym dobrym na dluzsza mete. uzaleznienie jest ualeznieniem.

nie pale papierosow, nie pije alkoholu, nie biore prochow i nie robie mnostwa rzeczy ktore robia moi rowiesnicy. mimo to pasjonuje mnie ich spojrzneie na swiat.

i wciaz mam w glowie ideal czlowieka renesansu, osoby która ZYJE na swiecie i korzysta maksymalnie (moze wlasnie dlego ze sama tego nei robie)...



vanessa - 26.05.2005, 13:47
yhm..



JaGaKi - 28.05.2005, 05:14
Sorry - ale wykorzystaj swoje życie maksymalnie np. samobójstwo - Trzeba znać granice - i rozsądki i moralne:)



mblaster - 09.06.2005, 20:49
nie mozna wykorzystac zycia "maxymalnie" ... wykorzystywanie zycia jest "pojecien" calkowicie wzglednym :] Jedni "korzystaja" zeń bawiąc się i imprezując a inni kształcąc się bądź robiąc kase... a jeszcze inni jedno i drugie :] a samobojstwo to nie jest wykorzystanie zycia hehe

co do Marysi ...
Palilem... 2 razy... za pierwszym razem w autokarze (prez przypadek wpakowalem sie na pielgrzymke myslalem ze to jest wycieczka... do momentu az zaczeli odwalac rozaniec)... i nie mialem zadnej fazki :] to sproobowalem ponownie... na urodzinach znajomego :] byla fazka nawet mi sie podobało... myśle ze sproobuje ponownie ... jesli jestes slaby to nie proobuj ... mozna sie wciagnac :] jesli masz olej w glowie to polecam... chociaz po to zeby moc sie wypowiadac na taki temat...



::PiotreK:: - 09.06.2005, 21:56
wedłóg mnie w to możan sie wciagnąć i wyciągn ąć bez problemu niechcem niepale z tym nawet łatwiej niż z papierosami mimo że szlugów nigdy niepaliłem



Wizard23 - 15.08.2005, 20:24
Ja brałem wszustko nie czuje sie narkomanem i nie jestem od niczego uzależniony (no może oprócz dziewczyn ). Ale to chyba zależy od ogranizmu że jednego wciąga a inny to może kontrolować (ale też na pewno do czasu i NIE WOLNO przesadzać). Najlepiej nie próbować bo jeden spróbuje raz a potem bedzie chciał coraz częściej i po nim a inny wezmie pare razy i tyle (nie wciąga go to), więc chyba decyzja należy do niego ). (Sorka jeśli ten post jest troche nie na temat no ale nie czytałem reszty postów tylko temat). Ja jestem ZA ale tylko dla siebie i niech każdy sobie sam na to pytanko odpowie



Byczek - 20.08.2005, 18:09
Wczoraj obiecalem komus ze nie bede palił maryśki, ta osoba powiedziala ze jesli bede palił będe rownoczesnie sie od Niej oddalał, wiec chyba warto przestac brac to swinstwo...



Radagasto - 17.09.2005, 07:36
Palenie rozluźnia i lagodzi obyczaje... (oczywiscie nie 4xtygodniowo...)
Za.



stefan - 17.09.2005, 08:58
ej, ja bardzo proszę jakiegoś moda / admina - weźcie poprawcie temat, no bardzo was proszę...



Phantom - 17.09.2005, 09:31

ej, ja bardzo proszę jakiegoś moda / admina - weźcie poprawcie temat, no bardzo was proszę...
A proszę bardzo Aż dziw, że wcześniej nikt uwagi nie zwrócił, hehe..



stefan - 17.09.2005, 13:15

Aż dziw, że wcześniej nikt uwagi nie zwrócił, hehe..
sorry za OT, ale dlaczego moderator przykleja temat z błędem ortograficznym? jak to wygląda?
...
leniuch i ściemniacz :P



Phantom - 17.09.2005, 14:48

Aż dziw, że wcześniej nikt uwagi nie zwrócił, hehe..
sorry za OT, ale dlaczego moderator przykleja temat z błędem ortograficznym? jak to wygląda?
...
leniuch i ściemniacz :P



stefan - 18.09.2005, 11:54
a czy ja mówię że jesteś winien?

odbraź się noooo, odbraź :)



ponty - 30.09.2005, 15:41
Jestem za bo skutki dla zdrowia łagodniejsze niz w przypadku alkocholu ale psychicznie troche ryje banie. Porównując do pica alko to wychodzi lepijej moim zdaniem bo psychike mozna odbudować a marskość wątroby nie wyleczysz



vanessa - 30.09.2005, 18:53

Jestem za bo skutki dla zdrowia łagodniejsze niz w przypadku alkoholu ale psychicznie troche ryje banie. Porównując do pica alko to wychodzi lepijej moim zdaniem bo psychike mozna odbudować a marskość wątroby nie wyleczysz

no nie sądze.. napisałeś że po marihuanie skutki są łagodniejsze niż po alkoholu..
to czyli zryty czerep [martwe komórki] myślisz że się zregenerują tak jak skóra węża po linieniu?
poza tym marihuana uzależnia mocniej, szybciej i trudniej do wyleczenia niż alkohol..



mekamil - 30.09.2005, 19:57
Węze nie muszą regenerować skóry bo jej nie zrzucają Wylinka to tylko martwy naskórek, który ludzie również "gubią".

A do tematu, a niech sobie tam palą, niech sobie marnują życie...
Będzie więcej przestrzeni życiowej dla mnie...

Podpisano: egoista



many - 13.10.2005, 13:38
V_a_n_e_s_s_a czy mogłabyś mi podać publikacje w których wyczytałaś, że marihuana uzaleznia mocniej i szybciej niż alkohol?

Bo ja czytałem raport WHO i wyniki są wręcz odwrotne.



bobas - 01.12.2005, 16:36
jest smiesznie, jest fajnie i kolorowo, uwalniasz sie od tej szarej dobijajacej i dolujacej rzeczywistosci ...
ziolo-full relax

JESTEM NA TAK:)



*Lena* - 14.12.2005, 17:53
jestem na NIE!! do dobrej zabawy nie trzeba mi zadnych swinstw... chociaz nie ukrywam ze chciala bym zobaczyc jak po nich jest



=MiLi= - 02.01.2006, 22:54
Jak najbardziej PRZECIW!

http://zielonemity.republika.pl/mity.html



Bastuś - 05.01.2006, 23:43
Sprzeciw !!! Przeciw !!! NArkotykom stop !!



::PiotreK:: - 12.01.2006, 21:53
ja moge sie pochwalić ze jestem praktycznie wolny od tego :]



Byczek - 13.01.2006, 01:49
No ja na szczescie tez juz jestem wolny od tego, palilem to gówne przez jakis czas, ale znalazly sie osoby ktore swoją postawa pokazaly mi ze nie ma sensu tego dalej brac, coz czlowiek mądrzeje z wiekem... na szczescie...



::PiotreK:: - 13.01.2006, 08:07
noja dawałem na ostro przez 3 lata dzien w dzien było dużo osób które robiły duzo zebym przesta l ale jakoś to do mnie niedocierało az w końcu sam zrozumiałem



Offik - 13.01.2006, 10:45
ja jestem na nie, nie próbowałem, nie próbuje, i mam nadzieje ze nie spróbuje...



Bastuś - 13.01.2006, 11:50
A ja wiem ze nie sproboje nawet papierosa w ustach nie mialem trza byc twardym a i jakos nigdy mnie to za bardzo nie ciekawiło potrafie sie bawic bez dodatkow tego typu i szpanowac tez nie musze



=MiLi= - 13.01.2006, 12:22

ja jestem na nie, nie próbowałem, nie próbuje, i mam nadzieje ze nie spróbuje...

jak wyżej



::PiotreK:: - 13.01.2006, 17:33
ja też nigdy papierosa w ustach niemiałem



Offik - 14.01.2006, 01:53

ja też nigdy papierosa w ustach niemiałem

papieros to Twoj wróg ... wiec go spal



diablo_91 - 15.01.2006, 04:55
jestem za



MakaveliK3M - 17.01.2006, 15:05
Marichuana jest najlepsza na świecie!!! Jest czynnikiem pokojowym i jeżeli każdy by palił nikt by się ze sobą nie bił i nie siał borut !! Wie o tym każdy kto choć raz palił , tak więc zachęcam wszystkich do palenia . I POZDRAWIAM WSZYSTKICH ZIELONYCH KONSUMENTÓW



=MiLi= - 17.01.2006, 20:03
Grrr.. dziękuję, nie skorzystam



Potępiony - 21.01.2006, 00:02
Wyrobiłem sobie zdanie na ten temat i jestem przeciw legalizacji.



darek20 - 10.02.2006, 01:09
Ja jestem za ty aby marihuanie została zalegalizowana w polsce bo dobrze jest czasem sie zrelaksować i zamias chowac sie gdzieś po kątach to mogli by zrobić takie bary co by mozna było tam zapalić i posiedzieć w fajnym klimacie nie mówie że muszą wszyscy palić i cały czas bo od tego to człowiek tylko głupieje ja paliłem długo ziółko i zrobilo mi to sieczke w głowie dla tego to żuciłem ale tak od czasu do czasu to czemu nie



stefan - 10.02.2006, 08:10
całe szczęście, że nie będziesz decydował czy legalizować czy nie.



Kate1717 - 17.02.2006, 12:00
Ja jestem przeciw. A co do stwierdzenia, że baka "jest czynnikiem pokojowym" wg. MakaveliK3M to ja się wole nie udzielać. Kilka razy paliłam to "gówno" [za przeproszeniem] więcwiem co mówie. Pokojowe w sensie że nie chce się ruszać po tym? Człowieku opanuj się... Na każdego inaczej działa. Raz jest spokój a raz agresor - nie ma reguły. Z resztą. Jestem na nie, a palacze niech trują się dalej...



Cure - 03.03.2006, 07:17
Heh,ja jestem i na tak i na nie:czasem spalone ziółko nie zaszkodzi raczej,ale wierzcie mi,że częste palenie robi takie dziury we łbie,że zawiechy i paranoje murowane.Poznałem jednego kolesia,który jak się przedstawia,to zaczyna mniej więcej tak:"Cz...Cz...Czeee...Cz-czeeeeś-ść" i wydukuje swoje imię.Co za niefart,od nieszkodliwego ziółka mu się tak porobiło...Ale z umiarem-ok,tylko wtedy naprawdę łatwiej się przełamać do czegoś cięższego.Od MJ się zaczęło,a były już m.in. gałka,benzydamina,inhalanty,hasz,feta,feta,feta...



sting - 16.06.2006, 00:48
Mi osobiscie się chce smiac, jeśli ktoś sie wypowiada negatywnie a na koncu posta dodaje ; ale nigdy tego nie probowałem. hahaha. Żeby sprawdzic i oceniać to najpierw sprobojcie a pozniej sie wypowiadajacie. Pozatym kogo powinno obchodzić co kto robi ? nikogo ! niech każdy robi sobie co chce, ja jestem ZA a nawet PRZECIW



JaGaKi - 16.06.2006, 07:07
Podejście, że nikogo nie powinno obchodzić co robisz jest wyjątkowo szczenackie, głupie i egoistyczne... Dlatego teraz człowiek jest na takim a nie innym poziomie technicznym ponieważ nauczył się KOOPERACJI. Po za tym Sting - ile masz lat? sądzisz że możesz decydować o sobie? Mordercy, pedofile też tak myślą... NIe porównuje Cię do nich... ale myślenie "nikogo to nie obchodzi"... To ja jutro zabije 3 ludzi... nikogo to nie obchodzi w końcu...

Mam kumpla który pali maryhe codziennie... no i zmienił sięsporo od daty kiedy go poznałem... zachowuje się jakby było troszke ograniczony...



Potępiony - 18.06.2006, 00:37

Mam kumpla który pali maryhe codziennie... no i zmienił sięsporo od daty kiedy go poznałem... zachowuje się jakby było troszke ograniczony...

Sting ci którzy nie próbowali i mówią, że są przeciw mają właśnie takie doświadczenia. Mają znajomych, bliższychi lub dalszych, którzy powypalali sobie dziury w głowie. A ty pewnie jesteś szczeniakiem który dopiero zaczął popalać i po jednym buchu masz totalny odjazd. Uważasz pewnie, że trawa jest nieszkodliwa, ale jesteś w błędzie. Po trawie nikt nie staje się wysuszonym, bladym trupem z podkrążonymi oczami. Marihuana nie niszczy człowieka fizycznie tylko psychicznie.



::PiotreK:: - 18.06.2006, 10:56
Potępiony troche sie mylisz bo marichuana niszczy rózniweż fizycznie

wysusza i to bardzo szczególnie jak człowiek niewkręca sobie gastro
albo jak przestajezs palić i wtedy niemozesz jesć.

jak bede miec jak to pokaze zdjecie jak zaczynałem palic i aktualne

kolezanki z klasy z gimnazjum myślą ze ja od dłuższego czasu jestem uzależniony od amfetaminy. z którą niemiewam kontaktów



Potępiony - 28.06.2006, 23:12

Potępiony troche sie mylisz bo marichuana niszczy rózniweż fizycznie

wysusza i to bardzo szczególnie jak człowiek niewkręca sobie gastro
albo jak przestajezs palić i wtedy niemozesz jesć.

jak bede miec jak to pokaze zdjecie jak zaczynałem palic i aktualne

kolezanki z klasy z gimnazjum myślą ze ja od dłuższego czasu jestem uzależniony od amfetaminy. z którą niemiewam kontaktów


No może po odstawieniu trawy tak się zrobi bo od samego palenia nie bardzo zwłaszcza, że często pobudza apetyt.



pietruszka - 29.06.2006, 10:54
za: jeżeli ktoś jest wychowany w kulturze rasta to dla niego marihuana jest świętym ziołem.
[to było jedyne za i to właściwie tak dla jaj]
przeciw: marihuana nie uzaleznia ale jak ktoś polubi to po prostu bierze bo myśli że to jest fajne. jednak tu nalezy dodac że pogłebia stany duchowe w których aktualnie się znajdujemy. a więc: kiedy ktoś jest szczęśliwy i ma ochotę zajarać dla dobrego humoru to popada w stan euforii. muzyka doprowadza do ekstazy a śmiech towarzyszy we wszystkim. kiedy ktoś jest smutny to myśli że matihuana poprawi mu humor-błąd!! marihuana pogłębi jego stan a co za tym idzie popadnie w depresję tak silną że może nawet odebrać sobie życie nieświadomie ponieważ pod wpływem narkotyku niekontroluje tego co robi. podczas stanu euforii może też sobie ubzdurać np. że lata i skoczyć z mostu do rzeki. marihuana kosztuje. niszczy płuca i zdrowie.
podsumowując: ja nigdy nie jarałam i jarac nie będę z przyczyn wyżej wymienionych oraz osobistych. szalom.



::PiotreK:: - 29.06.2006, 12:47
ostatnio oglądałem bardzo ciekawy program o marihuanie na "planet" i po obejzeniu jwego stwierdziłem ze trawa niejest wcale taka zła jezel niepalimy jej zbyt czesto



pietruszka - 29.06.2006, 18:25
ok piotrek- pytanie:po co?



Potępiony - 29.06.2006, 22:48

trawa niejest wcale taka zła jezel niepalimy jej zbyt czesto
I jeżeli to naturalna marihuana, bo z tego co wiem w Polsce takiej nie użyczysz. Większość jest chemicznie "dopalana".



::PiotreK:: - 30.06.2006, 15:54
teraz to wygląda troche inaczej pbo to jest czesto czysta marihuana ale tak wychodowana zeby zawierała więcej thc niż normlanie bez chemicnych dodatków

po co zeby sie czasami odpreżyć poczuć inaczej niz normlanie

w jakimś kraju chorzy nieuleczalnie moglą palić trawke zeby zmiejszyć cierpienia



JaGaKi - 30.06.2006, 17:13
A to nie lepiej pojechać posiedzieć np nad rzeką w cichym miejscu? albo poćwiczyć z 1,5 godziny. potem taki Chill out że ja dziękuje... po maryśce tak nie ma



pietruszka - 30.06.2006, 19:15

po co zeby sie czasami odpreżyć poczuć inaczej niz normlanie
ten argument do mnie nie trafia. to tak jakbys potrzebował dopingu żeby sie dobrze poczuć. jak jesteś nieszczęśliwy to trzeba coś zmienic a nie wyłączać mózg, nie myśleć. tak sie problemów nie rozwiąże. a jak ich nie ma to po co jarać? jak chcesz się poczuć inaczej niż zwykle to poszukaj doznań w czymś legalnym, zdrowym i bez odpałów. po marihuanie nie kontrolujesz tego co robisz. może nie zaszkodzi to za bardzo twojemu zdrowiu ale może cię narazić na różne nieprzyjemne rzeczy. na niemiłe spotkanie z policją, utratę znajomych bo nie będziesz wiedział co mówisz albo na śmierć jak dla zabawy rzucisz się pod pociąg. a od marihuany się zaczyna. nawet niezauważysz kiedy marihuana stanie się dla ciebie czymś normalnym i będziesz szukał kolejnych środków żeby było inaczej a stąd już tyko krok od uzależnienia.



stefan - 30.06.2006, 19:23

A to nie lepiej pojechać posiedzieć np nad rzeką w cichym miejscu? albo poćwiczyć z 1,5 godziny. potem taki Chill out że ja dziękuje... po maryśce tak nie mato jest pytanie retoryczne. wiadomo, że lepiej. ale sięgnąć po blanta jest łatwiej, a ludziom zażywającym nie zależy na ambitnych rozwiązaniach. lepiej szybko i byle jak zagłuszać problemy :/



::PiotreK:: - 30.06.2006, 22:17
ja niemówie ze jestem nieszczęsliwy i potrzebuje zioła zeby poczuc sie lepiej
bo też swietnie sie czuje idą z aparatem przez miasto albo przejeżdzają 80 kilometr tego dnia rowerem
ale czasami mozna też coś innego np trawke



Potępiony - 01.07.2006, 01:50

po marihuanie nie kontrolujesz tego co robisz.
To jest akurat nieprawda jeżeli chcesz wiedzieć. Z Twoich wcześniejszych wypowiedzi wywnioskowałem, że nigy nie paliłaś więc masz prawo się pomylić ale zastanawia mnie skąd wytrzasnęłaś tę wiadomość?



JaGaKi - 01.07.2006, 09:34
Akurat np jak się biega (kiedyś biegałem 4 km dziennie) i rozwiążywanie problemów przychodzi samo.. a człowiek jest zdrowszy i wogole... ale co ja będe namawiał - ludzie któzy są fanami maryhy i tak już ją palą "nienałogowo" a ci którzy są jej przeciwni to nie palą już jej wogóle... Problemem tych drugich jest to, że nie mają dobrych argumentów , trafiających do palących.

A pro po cichego miejsca (bo takie miejsca są naprawde urokliwe) to ostatnio odkryłem tego mnóstwo... chociaż mieszkam w Krakowie i wydawać by się mogło że to daleko.... a tymczasem w Nowej Hucie (mojej dzielnicy ) przy placu centralnym są już praktycznie łąki z rezerwatem przyrody... i nikt tam nie chodzi super sprawa:)



pietruszka - 01.07.2006, 21:42

po marihuanie nie kontrolujesz tego co robisz.
To jest akurat nieprawda jeżeli chcesz wiedzieć. Z Twoich wcześniejszych wypowiedzi wywnioskowałem, że nigy nie paliłaś więc masz prawo się pomylić ale zastanawia mnie skąd wytrzasnęłaś tę wiadomość?



::PiotreK:: - 01.07.2006, 22:33
nierozumiem dlaczego bagatelizuje
pozatym od ponad miesiąca niepale
a o moich doświadczeniach z trawką jusz sporo pisałem i ciesze sie ze w końcu udaje mi sie kontrolowac
ale palenie raz na jakiś czas naprawde niejest straszne



stefan - 01.07.2006, 22:59

to że nie paliłam nie decyduje o tym czy mam na ten temat jakąś wiedzę a uwierz mi że mamnie tak się zdobywa autorytet, @pietruszka. fragment "mam wiedzę i uwierz że tak jest" ośmiesza Twoją wypowiedź zamiast ją wzmocnić.

stoję po tej samej stronie barykady, ale naprawdę - nie pisz takich rzeczy ; )



Potępiony - 02.07.2006, 00:21

...ludzie któzy są fanami maryhy i tak już ją palą "nienałogowo" a ci którzy są jej przeciwni to nie palą już jej wogóle...
Ja akurat jestem przeciw legalizacji... ale nie przeciw trawce, czasem sobie zapalę i nie z powodu, że mam kupę problemów i muszę się "naćpać" (w ogóle nie rozumiem jak można się naćpać marihuaną). Ostatni raz paliłem parę miesięcy temu następny może się zdarzy jutro albo za rok nie wiem ale na pewno nie będę palił regularnie bo to potrafi zryć mózg kompletnie.



pietruszka - 02.07.2006, 12:13
nie tak się zdobywa autorytet, @pietruszka. fragment "mam wiedzę i uwierz że tak jest" ośmiesza Twoją wypowiedź zamiast ją wzmocnić.

stoję po tej samej stronie barykady, ale naprawdę - nie pisz takich rzeczy ; )



ZooM - 25.07.2006, 17:04
Mam nadzieje, że chce się wam czytać bo mam tu zamiar walnąć spory wywód Miłej lektury!

Ogólnie zwykle przyjmuje się, że Queen Marry jest początkiem do wpadnięcia w pozostałe rodzaje narkotyków, właściwie to się zgodze bo sam przez to przeszedłem, najpierw z kumplami sobie popalaliśmy, po prostu, z nudów, chęci poznania czegoś nowego, spróbowania tego co zakazane i przy tym uznane za 'wmiare bezpieczne'. No i tak się to właśnie zaczęło.. najpierw sama Maryśka, potem na którejś imprezie coś poszło mi nie tak i Moja Pierwsza Miłość ze mną zerwała (miałem wtedy około 15lat ) no a na imprezie było akurat chyba ze 10 moich najlepszych kumpli z klasy i 'jakoś tak wyszło', że dałem się im naciągnąć na Krążek (MDMA, Ecstasy, czy jak kto tam jeszcze woli..), wiele mnie nie musieli namawiać bo paliłem już z nimi wcześniej i wiedziałem, że jak by się coś działo to będę mógł na nich liczyć, zawsze trzymaliśmy się razem i jak ktoś miał jakikolwiek problem to sobie pomagaliśmy, no i poszła 'Hops, do buzi.'. Było całkiem miło, nawet jakąś laseczke wyrwałem ze 3 lata starszą (zawsze wyglądałem na sporo więcej niż miałem) i wylądowaliśmy u niej w domu (.. wytne tu pare nieistotnych szczegółów ..). Ogólnie spodobała mi się taka zabawa, chociaż wiedziałem z różnych artykułów i innych źródeł, głownie internetowych, że Pigółki to już nie taki lekki drag jak Zielsko, stawiałem sobie ograniczenia na początku, ale potem je po mału modernizowałem, aż w końcu wyszło na to że właściwie 'wezme tyle, żeby potem nie żałować i być w zgodzie z własnym sumieniem', potem do tego wszystkiego dołączyły się jeszcze Speedy i Koks pare razy, nigdy chyba nie zapomne dwóch tygodni w Hiszpanii z kilkoma najlepszymi kumplami (oczywiście z naszej lekko zaćpanej paczki), dorwaliśmy towar z Holandii i Maroko, Hasz + Speed + Sangria (takie hiszpańskie wino owocowe), tak przeleciał ten czas n miejscu, że właściwie to nawet go nie zauważyliśmy i chcieliśmy tam wrócić, ale właściwie to trudno cośporównać do tamtych imprez, ładnie się działo w każdym razie (np 5 dni bez snu, non stop naspeedowany jak dziki królik i do tego dobity Haszem najwyższej jakości). Potem po wakacjach jakoś troche to wszystko minęło, po prostu zauważyłem że to na prawde ma na mnie coraz gorszy wpływ, trudniej mi się było czegoś uczyć, trudniej było się skupić dłużej na jednej rzeczy i cały czas miałem chęć skoczenia z kumplami do naszej ulubionej imprezowni co zresztą zwykle się udawało. Na szczęście nasza paczka po mału się rozpadła, każdy poszedł w swoją strone, głównie na rzecz tego że skończyliśmy gimnazjum, najpierw jeden poznał jakąś laske, potem następny i tak się ekipa troche rozsypała, bo od teraz każdy miał swoją drugą połówke i z nią się najlepiej bawił na imprezach, przestało mi się to podobać no i po prostu starałem się wrócić do tego co było kiedyś, troche było mi przykro kiedy zobaczyłem jak podchodzi do mnie dziewczyna, na której bardzo mi zależało jak się dowiedziała o tym jaki byłem (pominąłem pare wydarzeń ale ogólnie to byliśmy taką okoliczną Grupą Trzymającą Władze - jeśli tak można nazwać grupke kilkunastolatków) po prostu traktowała mnie z dystansem i jak by nie do końca wierzyła w to co mówię, uderzyło mnie to i wiedziałem że musze coś z tym zrobić,bo nie interesowały mnie nigdy panienki na jedną impreze albo laseczki, którym wystarczy że kupie im pare drogich drinków i już będę 'oh i ah'. No i udało się z tym skończyć, miałem szczęście, bo cały czas utrzymywałem kontakt jeszcze z innymi znajomymi i miałem świetny kontakt z matką (tylko z nią mieszkam). Teraz patrze na to z perspektywy ponad dwóch lat i widze jak to się mogło dla mnie skończyć, np kilku znajomych aktualnie siedzi w monarze albo w więzieniu.. Aktualnie jestem zdania, że raz na jakiś czas można spróbować Ziółka i chyba nie ma to większego zgubnego wpływy, przynajmniej u mnie tego nikt nie stwierdził ze znajomych, ani przyjaciół któzi mnie znają np. od urodzenia albo przynajmniej 10 lat.

Właściwie to przez ostatni rok zapaliłem może ze 4-5 razy, po prostu jak się nawinęła okazja w jakimś fajnym gronie, chyba nie zaszkodzi sobie troche uprzyjemnić? Na pytania typu 'po co mi to?' albo 'czy nie umiem się bawić bez tego?' właściwie nie odpowiedam, wystarczy na mnie spojrzeć na codzień, albo na imprezie gdzie nie pijąc nic wyskokowego rozkręcam całą impreze (zależy od nastroju).

Tak więc jeśli pytacie 'A dlaczego tak?' to może zadajcie sobie pytanie 'A dlaczego nie?', ja wychodze z założenia że 'Wszystko jest dla ludzi' i do tego mam taką wrodzoną ciekawość że wszystkiego muszę spróbować, no i jak na razie może kilka razy się sparzyłem ale osobiście uważam, że żadna książka, ani żadna osoba nie była by w stanie mi przekazać tego czego się nauczyłem sam próbując.

I chciałbym się przyłączyć do słów wszystkich tych któzi piszą 'Jeśli nie próbowałeś to się nie wypowiadaj', osoby które nie miały z tym osobistej styczności raczej opierają swoje zdanie o to co przeczytały gdzieś albo o ogólnie przyjęte w pewnych kręgach stereotypy, więc właściwie nie jest to ich zdanie tylko prezentacja czyjegoś.. A co do tego że po niektórych widać jak się zmieniają i np są to wasi znajomi to wątpie żeby Marihuana miała wpływ np. na rozmowe o tym co z domu sprzedać, żeby dostać narkotyk (gdzieś to wyżej przeczytałem), jesteś pewny(a) że ta osoba nie używa czegoś jeszcze?

Gratuluje jeśli to doczytaliście wszystko

PS a tak podsumowując to można powiedzieć, że Marry rzeczywiście jest rodzajem bramy do innych uzależnień, ale to czy się po nie sięgnie zależy raczej od towarzystwa i atmosfery w jakiej się pali, nie uważam że przyczyną jest 'niewystarczająca moc', bo efekt po jej użyciu jest skrajnie inny od pozostałych używek.

PS2 Uff ale się naklikałem Mam nadzieje że komuś się to przyda co napisałem.



pietruszka - 05.08.2006, 13:25
sama nie paliłam nigdy ale będę się wypowiadać bo od tego zaczęło się u pewnej bardzo bliskiej mi osoby.. 2 lata leczenie i te parę wcześniejszych były poprostu jak.. wyjęte z życia. tego nie da się cofnąć. nigdy nie wiadomo czy marihuana pociągnie za sobą dalsze konsekwencje czy na niej się skończy. rada dla was ode mnie: lepiej nie ryzykować. nawet jak jeden raz spróbujesz to może ci się "za bardzo spodobać"...



ZooM - 07.08.2006, 12:20
Znam sporo ludzi, którzy skończyli terapie w Monarze, teraz są neofitami i szczerze nieraz bym chciał mieć takie podejście do życia jak oni, to na prawde pomaga i na prawde można potem wiele osiągnąć, nieraz widze jak łatwo im teraz wszystko przychodzi po tym co przeszli i moim zdaniem mają świetny start na przyszłość i jeszcze nie słyszałem, żeby którekolwiek z nich bardzo narzekało na to co było.. 'co się stało się nie odstanie'..

W żadnym wypadku nie namawiam do popadania w skrajności, ale chciałbym to ukazać w innym świetle troszke.




Strona 1 z 2 • Wyszukiwarka znalazła 603 wyników • 1, 2
 
 
Archiwum
 
 
   
Copyright Š 2006 Sitename.com. Designed by Web Page Templates