ďťż
Dla kogo bonus?
ďťż
Strona Główna
Dla kogo bonus?
 




Andrew - Wt 26 kwi, 2005 10:23
" />Chcialem poruszyc w tm temacie problem punktu bonusowego. Na przyklad co bedzie jak w gorzowie wygramy mecz 46-44 dla kogo zostanie przyznany punkt bonusowy????? ta sytuuacja mozre dotyczyc takze kazdego innego meczu rundy rewanzowej????? przegladajac wiele portali internetowych nigdzie nie natkanlem sie na informacje co sie dzieje w przypadku 2 identycznych wynikow w dwumeczu. W rundzie paly-off to wiadomo wygrywa ta ktora byla wyzej po rundzie zasadniczej a tu??? Oczywiscie mozna byloby nikomu nie przyznac punktu bonusowqego ale to bylo krzywdzace dla obydwu druzyn!!!! Mozna by tez obydwu druzynom przyznac po punkcie boonusowym ale to byloby krzywdzace dla wszystkich innych zaespolow w lidze!!!! Mozna by tez przydzielac po 0,5 punktu ale to stalo by sie bardzo niewygodne we wszalakich statystykach obliczeniach ,tabelach itd... poza tym chyba w zadnych rozgrywkach ligowych na swiecie w tabeli nie znjadziemy ulamkow punktow!!!!!!!
Moim zdaniem w takiej sytuacji punkt bonusowy powinno sie przyznawac tej druzynie ktora drugi mecz jechala na wyjezdzie (bo yto jest sytuacja zdecydowanie mniej korzystna zdecydowanie latwiej tygrywa sie na wlasnym torxze i gdy jedzie sie u siebie 2 mecz to druzyna wie na ile musi pojechac ,iloma punktami wygrac zeby zdobyc punkt bonusowy!!!!!!!! W takiej sytuacji Gorzow-Rzeszow 44-46 i 3 punkty dla Rzeszowa!!!!!!!!!!!!
co o tym wszystkim myslicie prosze piszcie w tym temacie





MaK(s) - Wt 26 kwi, 2005 10:28
" />Temat przenosze do Wokol zuzla. Choc wlasciwie powinienem go zamknac, ale skoro tyle sie opisales, to nie bede tego robil. Odpowiadajac na Twoje pytanie, w takim przypadku bonusa... nie przyznaje sie



Andrew - Wt 26 kwi, 2005 10:35
" />to nie jest najlepsze rozwiazanie i to jest kolejna nie do konca dopracowana zmniana w regulaminie(o punkcie bonusowym) przez nasz powalony zwiazek motorowy i gówniana komisje sportu zuzlowego



Kamil - Wt 26 kwi, 2005 10:46
" />a nie ma takiej możlwiosc, ze np. dodatkkowy bieg...?
Dwóch najlepszych z kazdej drużyny i ten co wygra ma dodatkowy punkt??





DesertFox - Wt 26 kwi, 2005 10:51
" />Pomysł Kamila jest dobry, takie rzeczy stosuje się chyba nawet w Anglii i innych zawodach, ale trzeba zwrócić uwagę że jest to dość kontrowersyjne, ponieważ zawsze któryś z zawodników startuje u siebie. Ale trzeba zdać sobie sprawę że gdyby doszło do takiej sytuacji, to dla liderów obydwu ekip znajomość toru raczej miałaby małe znaczenie, gdyż w takim dodatkowym biegu zawsze jadą doświadczeni liderzy zespołu



Kamil - Wt 26 kwi, 2005 10:52
" />
">Pomysł Kamila jest dobry, takie rzeczy stosuje się chyba nawet w Anglii i innych zawodach, ale trzeba zwrócić uwagę że jest to dość kontrowersyjne, ponieważ zawsze któryś z zawodników startuje u siebie. Ale trzeba zdać sobie sprawę że gdyby doszło do takiej sytuacji, to dla liderów obydwu ekip znajomość toru raczej miałaby małe znaczenie, gdyż w takim dodatkowym biegu zawsze jadą doświadczeni liderzy zespołu

z naszej strony zapwne byłby to Max, także nie ma cos sie martwic kto by jechał u siebie on wszedzie jest kapitalny



M - Wt 26 kwi, 2005 11:27
" />Od początku pomysł z punktem bonusowym wydawał mi się kretyński. Przecież my nie mamy atutu własnego toru. Każdy, kto dysponuje szybkim sprzętem może u nas wygrać. Najbardziej się obawiam o to, iż w końcowym rozrachunku może nam zabraknąć tych właśnie punktów.



Norticus - Wt 26 kwi, 2005 12:06
" />Moim zdaniem zasada punktów bonusowych jest lekko bez sensu.
Również zreformowany system play-off nie za bardzo przypadł mi do gustu.
W sumie w całym sezonie najważniejsze będzie te ostatnich kilka meczów, i to właśnie na nie sponsorzy wyłożą najwięcej kasy. Najzamożniejszym klubem pierwszoligowym jest na dzień dzisiejszy Stal Gorzów. Właściciel sponsora strategicznego Stali, niejaki pan Zdzisław Kałamaga postawił jeden cel swej drużynie - awans do ekstraligi. Facet wygląda na zdesperowanego i zrobi wszystko, aby ten cel osiągnąć. Jak trzeba będzie to nawet własną matkę opchnie . Chciałbym wierzyć, że pieniądze to nie wszystko... ale nie ma co ukrywać, w tym sporcie to chyba one są najważniejsze...



Nazim - Wt 26 kwi, 2005 18:46
" />O widzę że już nie ma tego stylowego wierszyka o KK który tu przed chwilą widniał...



drozd - Śr 27 kwi, 2005 12:06
" />obecny przepis jest najwlasciwszy. zasada punktu bonusowego mowi wyraznie - dla lepszej druzynie w dwumeczu, skoro padnie remis po prostu sie go nie przyznaje. i nie potrzeba dodatkowych biegow jak w play off, bo tu nietrzeba rozstrzygac kto jest lepszy.



Mrucky - Śr 27 kwi, 2005 12:38
" />Widze, że w tym temacie trwa dyskusja o "bonusie" więc i ja się wypowiem. Dla mnie totalnym nieporozumieniem jest wprowadzenie punktu bonusowego przy jednoczesnej zmianie systemu play-off. Rozumie, że to ma być atrakcyjne dla kibiców, ale troszke spraweidliwości pasuje zachować. W tym momencie klub który zajmuje I miejsce ma tylko gwarancje, że nie zajmie 5-6 miejsca.



Koper - Śr 27 kwi, 2005 19:21
" />
">obecny przepis jest najwlasciwszy. zasada punktu bonusowego mowi wyraznie - dla lepszej druzynie w dwumeczu, skoro padnie remis po prostu sie go nie przyznaje. i nie potrzeba dodatkowych biegow jak w play off, bo tu nietrzeba rozstrzygac kto jest lepszy.

Co do bonusowego punktu zgadzam sie z Toba, dla mnie punkt bonusowy to taki odsuniety w czasie 3 punkt za zwyciestwo tak jak to jest w pilce noznej gdzie za wygrana dostaje sie 3 punkty chcociaz oczywiscie nie ma zupelnej analogii. Stosujac jednak to porownanie wydaje sie to sensowne o tyle ze w zuzlu w przeciwienstwie do pilki noznej duzo wieksze znaczenie atut wlasnego obiektu i co za tym idzie gdyby w zuzlu byly 3 punkty za wygrana to niewiele to zmieniloby bo zdecydowanie czesciej wygrywaja gospodarze przy podobnym poziomie prezentowanym przez druzyny a tak minimalna porazka na wyjezdzie pozwala miec nadzieje na 2 + 1 duze punkty w meczu u siebie. Stosujac dalej to pilkarskie porownanie to kiedy Wisla Krakow i Legia Warszawa remisuja w dwoch meczach zdobywaja po 2 punkty i nikt nie uwaza ze niesprawiedliwe jest ze w innych meczach Amika Wronki dwa razy wygrywajac z jedna druzyna moze dobyc 6 punktow podczas gdy przykladowi liderzy Wisla i Legia 2 punkty. Wiem ze moze troszke namieszalem ale mam nadzieje ze ogolny sens mojego myslenia udalo mi sie przedstawic



drozd - Cz 28 kwi, 2005 16:13
" />cytat:

Widze, że w tym temacie trwa dyskusja o "bonusie" więc i ja się wypowiem. Dla mnie totalnym nieporozumieniem jest wprowadzenie punktu bonusowego przy jednoczesnej zmianie systemu play-off. Rozumie, że to ma być atrakcyjne dla kibiców, ale troszke spraweidliwości pasuje zachować. W tym momencie klub który zajmuje I miejsce ma tylko gwarancje, że nie zajmie 5-6 miejsca.

na tym polega play off. ma gwarantowac emocje do konca i zaklada najprostsza zasade. z potyczki dwoch , zwyciesko wychodzi jeden. najbardziej prymitywna a zarazem najpiekniejsza zasada w sporcie.

Koper odnosnie Twojego opisu Hansa Nielsena. o czyms zapmniales. jesli nawet miales tylko na wzgledzie starty Hansa w latach 1990-1999 . to w 1991 jezdzil w Vetlandzie, a w latach 1994-1995 w Niemczech w Neucnick



meesha - Pt 29 kwi, 2005 11:14
" />
">Koper odnosnie Twojego opisu Hansa Nielsena. o czyms zapmniales. jesli nawet miales tylko na wzgledzie starty Hansa w latach 1990-1999 . to w 1991 jezdzil w Vetlandzie, a w latach 1994-1995 w Niemczech w NeucnickStanę w obronie krajana Kluczowym słowem w tym zdaniu jest "odwiedzał" a do Lublina nigdy nie przyjechał w barwach żadnego z klubó, które wymieniłeś

A jeśli chodzi o bonus to częściowo zgadam się z Koperem, ale tu nie chodzio dwa remisy po 45:45 - wtedy taka sytuacja jaką przedstawiłeś na przykładzie piłki byłaby podobna. Ale jeśli Wisła wygra z Legią w Krakowie 2:1 a Legia u siebie wygra z Wisłą również 2:1 to obie drużyny dostają 3 punkty mimo że w "małych punktach" jest remis. I dlatego wydaje mi się, że jedynym sensownym rozwiązaniem jest dawanie po pół punktu bonusowego drużynom, które w dwumeczu zdobyły tyle samo małych punktów

Pozdrawiam



Tymek - Pt 29 kwi, 2005 15:20
" />Witajcie !

Wpiszę się w tym temacie , bo może uzyskam odpowiedź a jest to tytuł adekwatny do tego o co chcę zapytać.

Nie wiem jak to się interpretuje obecnie ale jeszcze w tamtym sezonie byłó że jak zawodnik wywrócił się z własnej winy i stracił kontakt z maszyną to był wykluczony z biegu i nie otrzymywał pkt.

I właśnie taki przypadek był na meczu z Gorzowem - chodzi mi o to że Bjerre wywrócił się na ostatnim łuku i stracił kontakt z maszyną i potem szybko wstał podbiegł po motor i dopchnął do mety i zaliczono mu jeden pkt.

Bo wg. mnie po defekcie Lukaszewskiego i wykluczeniu Bjerre wynik powinien brzmieć 5do 0 dla Stali a nie 5 do 1.

Czemu się czepiam - dlatego że gdyby okazało się czasem że mam rację to wynik meczu winien być 44-45 dla Gorzowa a dalej idąć może to mieć znaczenie gdybyśmy ewentualnie w Gorzowie dla nas 46-44
bo bonus byłby dla nas.

Ja wiem że może za daleko się w myśleniu posunąłem ale kto pyta nie błądzi.

I jakby ktoś mówił o ostatnim łuku że pkt się zalicza to tak ale nie jak upadek jest z własnej winy bo to to się wyklucza.

Pozdrawiam wszystkich i dzięki z góry za wyjaśnienia.



kezman - Pt 29 kwi, 2005 15:33
" />
">I właśnie taki przypadek był na meczu z Gorzowem - chodzi mi o to że Bjerre wywrócił się na ostatnim łuku i stracił kontakt z maszyną i potem szybko wstał podbiegł po motor i dopchnął do mety i zaliczono mu jeden pkt.

Bo wg. mnie po defekcie Lukaszewskiego i wykluczeniu Bjerre wynik powinien brzmieć 5do 0 dla Stali a nie 5 do 1.


Ale tego przepisu już dawno nie ma, więc wynik 44:46 jest dobry.



drozd - Pn 02 maja, 2005 12:48
" />cytat:
Ale jeśli Wisła wygra z Legią w Krakowie 2:1 a Legia u siebie wygra z Wisłą również 2:1 to obie drużyny dostają 3 punkty mimo że w "małych punktach" jest remis. I dlatego wydaje mi się, że jedynym sensownym rozwiązaniem jest dawanie po pół punktu bonusowego drużynom, które w dwumeczu zdobyły tyle samo małych punktów

zastanow sie jaki ma sens porownywanie remisow w pilce do remisu w żużlu. to nonsens.



meesha - Wt 03 maja, 2005 15:15
" />
">zastanow sie jaki ma sens porownywanie remisow w pilce do remisu w żużlu. to nonsens.To chyba do mnie pytanie Ja sensu nie widzę żadnego, remis w żużlu można ewentualnie porównać do remisu w koszykówce. Ja tylko odniosłem się do wypowiedzi kolegi. resztą bez sensu ta dyskusja Nie ma co brnąć w to dalej - co nie zmienia faktu, ze jestem za "dzieleniem" bonusa w przypadku remisu w małych punktach w dwumeczu.
Pozdrawiam



drozd - Śr 04 maja, 2005 21:05
" />cytat:
co nie zmienia faktu, ze jestem za "dzieleniem" bonusa w przypadku remisu w małych punktach w dwumeczu.

i dalej nie rozumiesz istoty owego bonusika. jak sama nazwa wskazuje jest to bonus , dodatkowa nagroda za cos, w tym przypadku, ze jestes lepszy w dwumeczu od druzyny przeciwnej, przyznajac te polpunktu nagradzasz ekipy chyba tylko za to, ze odjechaly dwa mecze.



meesha - Cz 05 maja, 2005 06:04
" />No spoko... ja w ogóle głupi jestem i nic nie rozumiem Tylko powiedz mi dlaczego w sytuacji gdy drużyna A pokonuje drużynę B 46:44 a następnie w rewnżu B wygrywa z A po niezwykle zaciętym meczu, którego losy ważyły się do samego końca również 46:44 to te obie drużyny są karane brakiem tej połowy punktu dodatkowego przez co tracą w stosunku do drużyn C,D,E,F,G i H. Według Ciebie za to, że jedynie "odjechały" dwumecz W przykładzie który podałem ciężko to tak nazwać
Do tej pory w żużlu obowiąyzwała stałość liczby dużych punktów zdobytych łącznie przez wszystkie drużyny w tabeli i po prostu MOIM ZDANIEM tak powinno pozostać - drużyny, które zremisują w meczu dzielą się dwoma punktami, a jeśli remisują w dwumeczu dzielą się jednym punktem bonusowym. I mam nadzieję, że mogę mieć swoje zdanie



Koper - So 07 maja, 2005 03:33
" />
">No spoko... ja w ogóle głupi jestem i nic nie rozumiem Tylko powiedz mi dlaczego w sytuacji gdy drużyna A pokonuje drużynę B 46:44 a następnie w rewnżu B wygrywa z A po niezwykle zaciętym meczu, którego losy ważyły się do samego końca również 46:44 to te obie drużyny są karane brakiem tej połowy punktu dodatkowego przez co tracą w stosunku do drużyn C,D,E,F,G i H. Według Ciebie za to, że jedynie "odjechały" dwumecz W przykładzie który podałem ciężko to tak nazwać
Do tej pory w żużlu obowiąyzwała stałość liczby dużych punktów zdobytych łącznie przez wszystkie drużyny w tabeli i po prostu MOIM ZDANIEM tak powinno pozostać - drużyny, które zremisują w meczu dzielą się dwoma punktami, a jeśli remisują w dwumeczu dzielą się jednym punktem bonusowym. I mam nadzieję, że mogę mieć swoje zdanie


A moim zdaniem jest teraz o wiele lepiej i ciekawiej, wcale nie sa karane za remis w dwumeczu kiedy to nikt nie dostaje punktu tylko maja szanse byc nagradzane jesli w tym dwumeczu sa lepsze. Ju pisalem o tym na tym forum ale raz jeszcze powtorze przez analogie do pilki noznej tam tez masz ze kiedy druzyna A i B zresmisuje u siebie i na wyjezdzie zdobywajac 2 punkty (po jednym za remis) a druzyny C,D,E,F,G,H w ciagu takich dwumeczow maja szanse zdobyc w dwumeczu 6 punktow. I wcale te dwie pierwsze nie sa karane!!! Po prostu w jednym jak i w drugim swoim meczu po remisie nie zdobyly 3 a tylko po 1 punktcie.

W zuzlu tez mozna by wprowadzic od razu 3 punkty za wygrana ale biorac pod uwage ze w pilce noznej jednak latwiej wygrac na wyjezdzie to mozna za wygrana od razu nagradzac nie 2 a 3 punktami to w zuzlu ten jeden dodatkowy punkt jest oddalony w czasie i zdobywa go ta druzyna ktora okaze sie lepsza w dwumeczu czyt. lepiej zniweluje "atut wlasnego toru swojego rywala". Nikt tu nie jest karany co najwyzej nagradzany za wygrana. W pilce noznej sprawdzil sie system 3 punkty za wygrana i 1 punkt za remis i mysle ze w zuzlu sprawdzi sie ten punkt bonusowy ktory jak najbardziej popieram



Koper - So 07 maja, 2005 04:03
" />
">Koper odnosnie Twojego opisu Hansa Nielsena. o czyms zapmniales. jesli nawet miales tylko na wzgledzie starty Hansa w latach 1990-1999 . to w 1991 jezdzil w Vetlandzie, a w latach 1994-1995 w Niemczech w NeucnickStanę w obronie krajana Kluczowym słowem w tym zdaniu jest "odwiedzał" a do Lublina nigdy nie przyjechał w barwach żadnego z klubó, które wymieniłeś

Dokladnie jest tak jak napisal moj ziomek z Lublina:) Zarowno z Gepardem jak i Pszczolka na plastronie jak rowniez w plastronach Brovst i Polonii Pila Hans Nielsen startowal na torze w Lublinie i jako ciekawostke moge dodac ze w meczu z Motor-Oxford Hans wykrecil wieloletni rekord lubelskiego toru.

">A jeśli chodzi o bonus to częściowo zgadam się z Koperem, ale tu nie chodzio dwa remisy po 45:45 - wtedy taka sytuacja jaką przedstawiłeś na przykładzie piłki byłaby podobna. Ale jeśli Wisła wygra z Legią w Krakowie 2:1 a Legia u siebie wygra z Wisłą również 2:1 to obie drużyny dostają 3 punkty mimo że w "małych punktach" jest remis. I dlatego wydaje mi się, że jedynym sensownym rozwiązaniem jest dawanie po pół punktu bonusowego drużynom, które w dwumeczu zdobyły tyle samo małych punktów
Pozdrawiam


To ja jeszcze dodam co napisalem wczesniej i co powtorzylem powyzej (zapomnialem w jakim watku to pisalem i dlatego troche sie powtorzylem) co do sytuacji z meczow Wisla Legia 2:1 i 1:2 to jednak pozostalbym przy swoim zdaniu ze jednak atut wlasnego toru w tym wypadku ma tyle duze znaczenie ze to nagradzanie wszystko albo nic ma sens w zuzlu i dla mnie nie jest karaniem druzyn za ten sam bilans w dwumeczu, nie da sie pelnej analogii przeniesc z pilki noznej, ale dla mnie owy "atut wlasnego toru" oraz "pilkarki dodatkowy punkt w jednym meczu w zuzlu jest odsuniety w czasie dla zwyciescy w dwumeczu" jest tutaj kluczowy w popieraniu obecnego systemu.

Podsumowujac moj tok myslenia:
W pilce noznej jesli nie chcesz stracic jednego punktu to remisujac musisz sie starac strzelic bramke aby zdobyc 3 punkty. W zuzlu jako ze duzo wazniejsze jest czy jedziesz u siebie czy na wyjezdzie (przygotowanie toru, geometria toru a nie slyszalem nic o spasowywaniu sie do nawierzchni boiska rywala ) to aby nie stracic jednego punktu musisz tak jechac na torze rywala aby ostatecznie ten jeden punkt byl dla Ciebie.
Aptekarskiej sprawieliwosci nie osiagnie sie nigdy, a ten punkt wlasnie to bedzie odzwierciedlal tzn nagradzanie druzyn ktore lepiej beda sobie radzily na torze rywala.
Ten punkt bonusowy jak sama nazwa wskazuje jest bonusem jakby zawieszony w powietrzu i jesli dwie druzyny po meczach 46:44 i 46:44 w rewanzu nie siegnal po ten bonus zdobywajac po 2 punkty moga miec pretensje tylko do siebie.

A co myslicie o sytemie jaki jest w Szwecji ze mecz i rewanz odbywa sie runda po rundzie tak ze do minimum zmniejszony jest czas dzielacy mecz i rewanz pomiedzy konkretnymi druzynami? Czyli mecz Rzeszow-Gorzow w jednym tygidniu a Gorzow-Rzeszow w nastepnym.



drozd - So 07 maja, 2005 18:03
" />cytat:
No spoko... ja w ogóle głupi jestem i nic nie rozumiem Tylko powiedz mi dlaczego w sytuacji gdy drużyna A pokonuje drużynę B 46:44 a następnie w rewnżu B wygrywa z A po niezwykle zaciętym meczu, którego losy ważyły się do samego końca również 46:44 to te obie drużyny są karane brakiem tej połowy punktu dodatkowego przez co tracą w stosunku do drużyn C,D,E,F,G i H. Według Ciebie za to, że jedynie "odjechały" dwumecz W przykładzie który podałem ciężko to tak nazwać
Do tej pory w żużlu obowiąyzwała stałość liczby dużych punktów zdobytych łącznie przez wszystkie drużyny w tabeli i po prostu MOIM ZDANIEM tak powinno pozostać - drużyny, które zremisują w meczu dzielą się dwoma punktami, a jeśli remisują w dwumeczu dzielą się jednym punktem bonusowym. I mam nadzieję, że mogę mieć swoje zdanie

pewnie , ze mozesz. ale sam piszac ze druzyny sa karane, to jak dla mnie dalej nie rozumiesz. bo brak bonusa nie kaze tylko jego przyznanie dodatkowo nagradza.

punkty bonusowe nie sa w standardowej puli duzych punktow i dobrze. jest ciekawiej.

reszte wytlumaczyl aptekarsko kolega z Lublina , ktorego przepraszam za swoj blad, pochopna krytyka.

ciekaw jestem czy fani Hansiora z Lublina, badz innej czesci kraju, wiedza ile w przyblizeniu ten kolo wykrecil maxow w spotkanaich ligowych w Angli???



Koper - Pn 09 maja, 2005 00:54
" />
">reszte wytlumaczyl aptekarsko kolega z Lublina , ktorego przepraszam za swoj blad, pochopna krytyka.

Przeprosiny przyjmuje jednoczesnie dziekuje ze wczesniej cala sprawe wyjasnil moj kolega z Lublina


">ciekaw jestem czy fani Hansiora z Lublina, badz innej czesci kraju, wiedza ile w przyblizeniu ten kolo wykrecil maxow w spotkanaich ligowych w Angli???

Nigdy sie nad tym nie zastanwialem bo...skupialem sie na maxach w spotkaniach ligowych w Polsce w Jego barwach lubelsich oczywiscie, no i ta bajeczna technika, i ta niezwykle efektowna jazda na jednym kole poezja speedwaya po prostu.

Co do Twojej ciekawosci drozd jestem przekonany ze w roznych czesciach kraju sa pasjonaci statystyki ktorzy wiedza ile Hans wykrecil maskow nie tylko w Anglii ale tez w poszczegolnych ligach w ktorych startowal.

A zeby bylo w temacie: podtrzymuje ze jestem za obecnym rozwiazaniem odnosnie punktu bonusowego ktory jak nazwa wskazuje niech pozostanie punktem spoza poli punktow jak to zauwazyles drozdzie i nie dzielmy go w przypadkach ktore opisuje meesha ktorego w sumie tok rozumowania jest oczywisty ale chyba obecnie wcale nie jest az tak bardzo narusozna sprawiedliwosc a emocje o punkt bonusowy gwarantowane, gdyby byl dzielony to w sumie w biegu przed ktorym bylby mozliwy identyczny wynik tylko w druga strone zawodnicy ktorzy w 14 biegach zawarantowaliby sobie (pomijajac wynik 5:0, 3:2 w 15 biegu) maksimum porazke u siebie 44:46 wczesniej wygrywajac na wyjezdzie 44:46 to walczyliby o punkt bonusowy ale majac juz zagwarnatowany w razie ewentualnej porazki 1:5 pol punktu "z urzedu" a wiec przestalby byc punktem bonusowym. A tak w tym punntkcie bonusowym ma byc zawsze walka o wszysystko albo nic.



meesha - Pn 09 maja, 2005 08:57
" />Dobra, już niech wam będzie Ale jaki byłby sens forów gdyby wszyscy mieli takie samo zdanie
Podrawiam



drozd - Pn 09 maja, 2005 11:22
" />cytat:
Co do Twojej ciekawosci drozd jestem przekonany ze w roznych czesciach kraju sa pasjonaci statystyki ktorzy wiedza ile Hans wykrecil maskow nie tylko w Anglii ale tez w poszczegolnych ligach w ktorych startowal.

Ja takowe statystyki mam. odnosnie lig angielskiej i szwedzkiej, ale np. rozgrywek w lidze dunskiej czy niemieckiej wynikow nie mam za duzo i chętnie poznam takowych statystykow, także przy okazji apel do nich,. Chetnie nawiaze jakas wspolprace w celu uzupełniania wynikow.

cytat:
Dobra, już niech wam będzie Ale jaki byłby sens forów gdyby wszyscy mieli takie samo zdanie
Podrawiam

I o to chodzi. W calym tym zamieszaniu aby przy okazji wymienic poglady i uzyskac inne spojrzenie na sprawe, przekonac się lub nie, może sie czegos dowiedziec przy okazji...



Koper - Wt 10 maja, 2005 15:07
" />
">Ja takowe statystyki mam. odnosnie lig angielskiej i szwedzkiej, ale np. rozgrywek w lidze dunskiej czy niemieckiej wynikow nie mam za duzo i chętnie poznam takowych statystykow, także przy okazji apel do nich,. Chetnie nawiaze jakas wspolprace w celu uzupełniania wynikow.


Podziel sie ciekawostakimi na temat "profesora z Oxforu" tutaj na forum, nie wszystkim co posiadasz ale mysle ze mozesz przedstawic rozne co ciekawsze osiagniecia Hasna w tych dwoch ligach. W Lublinie jest Andrzej Bronisz ktory wiem ze posiada pokazna kolekcje zdjec Hansa ale pewnie statystyki rowniez, zreszta wiele statystyk powstawalo na jego oczach bo jezdzil za Hansem po calej Europie.Ja mialem okazje podziwiac Hasna na zywo w czasie meczow Motoru (nie tylko w Lublinie) i w czasie zawodow Grand Prix. Tez mam sporo zdjec Hansa ale niestety czesc stracilem i kiedy chcialbym uzupelnic swoj zbior w tym wzgledzie.



drozd - Wt 10 maja, 2005 15:50
" />cytat:
zreszta wiele statystyk powstawalo na jego oczach bo jezdzil za Hansem po calej Europie.

o prosze, takie cos mi imponuje, ciekawe gdzie byl, ja tam specjalnie za Hansem nie jezdzilem, poniewaz moim idolem byl gdy zaczynalem sie interseowac żuzlem , a jak podroslem mialem juz nowego idola, wiadomo jakiego

odnosnie staystyk - jak bede w domu to zerkne i co nieco wklepie



Koper - Wt 10 maja, 2005 17:20
" />
">cytat:
a jak podroslem mialem juz nowego idola, wiadomo jakiego

odnosnie staystyk - jak bede w domu to zerkne i co nieco wklepie


Nicki Pedersen? Jesli tak to przyznam ze ja goscia nie lubie.



K 2 - Wt 10 maja, 2005 17:22
" />
">cytat:
a jak podroslem mialem juz nowego idola, wiadomo jakiego

odnosnie staystyk - jak bede w domu to zerkne i co nieco wklepie


Nicki Pedersen? Jesli tak to przyznam ze ja goscia nie lubie.

Monis mial na mysli Tomka Golloba, za ktorym zjezdzil caly swiat



Koper - Wt 10 maja, 2005 18:50
" />
">cytat:
a jak podroslem mialem juz nowego idola, wiadomo jakiego

odnosnie staystyk - jak bede w domu to zerkne i co nieco wklepie


Nicki Pedersen? Jesli tak to przyznam ze ja goscia nie lubie.

Monis mial na mysli Tomka Golloba, za ktorym zjezdzil caly swiat

OOOO nie tylko Europe ale nawet swiat?:) Czyli byl tez na Grand Prix Australii?;-) Swoja droge tez bylem w paru miejscach aby ogladac w akcji Tomasza Golloba dla ktorego sportowym wzorem jest Hans Nielsen.



drozd - Wt 10 maja, 2005 19:29
" />cytat:
OOOO nie tylko Europe ale nawet swiat? Czyli byl tez na Grand Prix Australii? Swoja droge tez bylem w paru miejscach aby ogladac w akcji Tomasza Golloba dla ktorego sportowym wzorem jest Hans Nielsen

powiedzmy ze żużlowy swiat aczkolwiek w Australii nie bylem, jeszcze



Jasiek - Śr 11 maja, 2005 00:01
" />Meesha, sprawa jest bardzo prosta. Znajac polskie realia,
gdyby przyznawano po pol punktu bonusowego, to druzyny
dogadywalyby sie miedzy soba w kwestii polowki, niczym
Unia Leszno ze Stala Rzeszow w 1984. Po prostu - kazdej
z druzyn owe 0,5 punktu mogloby jakos pomoc, wiec czemu
sobie szkodzic, jak mozna sie umowic na wynik i skasowac
po pol punktu?



Lucasss - Pn 23 maja, 2005 20:16
" />
">Od początku pomysł z punktem bonusowym wydawał mi się kretyński. Przecież my nie mamy atutu własnego toru. Każdy, kto dysponuje szybkim sprzętem może u nas wygrać. Najbardziej się obawiam o to, iż w końcowym rozrachunku może nam zabraknąć tych właśnie punktów.

To juz Wasz problem

To jak Wy chcecie awansować do e-ligi, jak u siebie jeździc nie potraficie?????

Pamiętaj, że jeszcze Loram nie występował



kezman - Pn 23 maja, 2005 20:28
" />
">To jak Wy chcecie awansować do e-ligi, jak u siebie jeździc nie potraficie?????

Na jakiej podstawie tak sądzisz?

Wygraliśmy z Grudziądzem i Rybnikiem, drużyna, z którymi Wy męczyliście się tak samo, jak nie bardziej.

A to, że przegraliśmy z Gorzowem u siebie to ma być argument? Czyli wychodzi na to, że Gorzów jest słaby?



Koper - So 18 cze, 2005 05:25
" />
">To jak Wy chcecie awansować do e-ligi, jak u siebie jeździc nie potraficie?????

Na jakiej podstawie tak sądzisz?

Wygraliśmy z Grudziądzem i Rybnikiem, drużyna, z którymi Wy męczyliście się tak samo, jak nie bardziej.

A to, że przegraliśmy z Gorzowem u siebie to ma być argument? Czyli wychodzi na to, że Gorzów jest słaby?

To moze czas pmyslec nad zmiana geometrii toru w Rzeszowie bo o ile sie nie myle geometria toru w Gorzowie byla zmieniana Specjalista to chyba jest w tej dziedzinie Dugard ktory kilka razy zmienial geomterie toru w Eastbourne



Jasiek - N 19 cze, 2005 09:49
" />Koper - nie ma sprawy, trzeba tylko usunac pilkarzy,
badz wybudowac im jakis dodatkowy stadion. A na to
na pewno klub nie pojdzie.

 
 
Archiwum
 
 
   
Copyright Š 2006 Sitename.com. Designed by Web Page Templates